wtorek, 29 lipca 2014

Nechronica: The Long Long Sequel - Kolejne Zajebiste Erpegowe Gówno Z Japonii


Lubicie postapo? Lubicie gore? Lubicie zombie? No to ostatnio Noobirus udostępnił Goregrind Apocalypse. Ale jeżeli do tego lubicie lolitki, to jest jeszcze system Nechronica: The Long Long Sequel (Nagai Gojitsudan no Nechronica). System na który ostatnio natrafiłem, ale nie jest on nowością.

Wyobraźcie sobie świat, gdzie wszystko poszło w pizdu, i wszystko jest martwe. Albo nieumarłe. Świat, gdzie rządzą Nekromanci. I świat, gdzie z tymi Nekromantami i ich sługusami walczą zombie-lolitki. Znaczy - walczą gracze, bowiem to nam przyjdzie wcielić się w rolę Lalek, czyli nie-martwych dziewczynek o martwiaczych mocach.


Za systemem stoi człowiek, który stworzył między innymi tak stereotypowe wspaniałe seksistowskie dzieło jak Maid: RPG, ciepły system bez przemocy o pomaganiu ludziom, czyli Golden Sky Stories, oraz system bardziej pojebany niż FATAL, czyli Zettai Reido.


A więc tak, gra się dziewczynkami (wpisujesz na karcie wiek postaci (8-17 lat), jaki był podczas jej zgonu), które zostają powołane do życia przez Nekromantów. Teoretycznie można by było grać jednostką penisododatnią (Zombie R?), ale Nekromanci są nekropedofilami, więc sorry ludziska. Jak to w bajkach bywa, odwracamy się jednak od naszych rodziców.


Czyli wcielamy się w różne rodzaje zombiaczych dziewczynek, które mają różne miejsce w grupie (Sorority to przywódczynie, a Junk to weteranki) oraz specjalności (Requiem to strzelcy, a Gothic to kanibale). Najważniejsze jest to, że wszystkie są ze sobą powiązane (przebudzone w tym samym miejscu), i taka grupa nazywana jest Siostrami.


Jak na zombie przystało, są nasze bohaterki prawie nieśmiertelne. To czego powinny się tak naprawdę obawiać, to Szaleństwa. A te skacze ponoć bardzo szybko. Jest jednak na to sposób - im bliżej siebie trzymają się Siostry, i im lepiej przed sobą się otwierają, tym lepiej zwalczają Szaleństwo. Z mechanicznego punktu widzenia, pozbywają się punktów Szaleństwa poprzez Konwersację między sobą.


Jeżeli ktoś zainteresowany, tutaj strona systemu. Natomiast jak czasami w takim przypadku bywa, trafi się grupa maniaków którzy przetłumaczą system na zrozumiały wyspiarski dialekt. Częściowe, ale grywalne tłumaczenie tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz