poniedziałek, 2 czerwca 2014

[Recenzja] Milion Sposobów Jak Zginąć Na Zachodzie


Na wstępie napiszę, że Ted mi nie podszedł, a na film AMWTDITW poszliśmy trochę przez przypadek, gdyż był to jedyny film grany w odpowiedniej dla nas porze.

Należy chyba powiedzieć, dla kogo nie jest to film. Jeżeli kloaczne dowcipy ciebie nie bawią, nie idź na ten film. Jeżeli prawie pornograficzne dowcipy ciebie nie bawią, nie idź na ten film. Jeżeli rasistowskie dowcipy ciebie nie bawią, nie idź na ten film. Jeżeli zbliżenia na zwierzęce sikające penisy ciebie nie bawią, nie idź na ten film. Jeżeli brutalna przemoc ciebie nie bawi, nie idź na ten film. Cała pozostała garstka potencjalnych widzów możliwe, że się będzie dobrze bawiła na filmie. A jeżeli podobał ci się Ted, to też wcale nie znaczy, że AMWTDITW przypadnie ci do gustu.

Film nam się podobał.

Ten film to nie tylko western, ale też czarna komedia i pastisz (albo antypastisz, gdyż film ten uwydatnia cechy westernu, które zazwyczaj są pomijane). Całość przypomina poważną sesję RPG, gdzie od czasu do czasu wychodzi głupawka. Mamy więc dosyć poważnie grających aktorów, którzy starają się oddać życie bohaterów żyjących w złym miejscu, i w złym czasie. Przy czym nie jest to śmiertelna powaga na miarę ś.p. Leslie Nielsena, a i przypadki naszych bohaterów nie są tak absurdalne jak w Nagiej Broni.

Bohaterów jest kilku. Główne skrzypce gra pokojowo nastawiony owczarz, pipa i nerd w jednym (Seth MacFarlane). Jego najlepszy przyjaciel (Giovanni Ribisi) to wieczny prawiczek zakochany (wzajemnie) w lokalnej dziwce (Sarah Silverman) (bo seks jak na chrześcijan przystało, dopiero po ślubie). Jego ex (Amanda Seyfried) kręci z "wąsatym baronem" (Neil Patrick Harris, i zabijcie mnie, ale nasz Doogie Howser w tym filmie wyglądał, gadał i zachowywał się jak młody Cezary Pazura). Zapoznaje też tajemniczą panią (Charlize Theron) która uczy go jak walczyć, ale która niestety jak się okazuje, od 10 roku życia (jak na dobrą żonę przystało) pieprzy się z największym zabójcą w okolicy (Liam Neeson pokazuje, że twardzieli to on potrafi grać).

To co wyróżnia film, to mocne sceny przemocy. Łamanie kończyn czy wbijanie tulipana w szyję wygląda na poziomie, że kolejna część Piły by się tego nie powstydziła. Wizje narkotyczne bardzo kojarzyły mi się z Terrym Gilliamem (w roli owcy - Patrick Stewart). Cieszy też cameo Christopher Lloyda i Jamie Foxxa w swoich archetypowych rolach. Tak, jest też krótka scena po ostatnich napisach końcowych.

Na koniec, oceńcie sami, czy Foy (ten z wąsami) faktycznie nie przypomina Pazury:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz