sobota, 5 kwietnia 2014

[Raport] Edge of the Empire - Na Pokładzie Błyskawicy #06


Bardzo spóźniony raport, za co przepraszam moich graczy.

Na sesji było troje graczy, Falco, Chundaar i Arti. Rzut na zobowiązanie wyszedł na korzyść drużyny (czyli żadne cienie przeszłości nie przeszkadzały naszym herosom).

UWAGA NA SPOILERY!!!

Drużyna starała się jakoś odnaleźć w obozowym życiu. Arti zajął się nauką cybertechnologii u Cratali (olewając całkowicie Ritę), Falco zacieśniała znajomości z kapitanem, a Chundaar łaził, gotował, i zajmował się swoimi sprawami.

(1 PD za branie nauki u Cratali, +1 dla Artiego, +1 dla Falco (później też postanowiła pobrać nauki))

W pewnym momencie doszło do dziwnego incydentu, jakiś mężczyzna szukał Ritę. Później gdy ją znalazł, to mocno ją uderzył (czego światkami była Falco i Chundaar). Okazało się ze to Brath, mąż (!!!) Rity. Zwyzywał ją od dziwek i ladacznic, Falco chciała interweniować, ale Chundaar oponował. Stwierdził, że to ich sprawy i zwyczaje tutejszych ludzi. Przysłuchiwał się temu Yav Yiyar ze swoim jednym najemnym Trandohanem. Ten najwyraźniej trzymał stronę Bratha. Rita uciekła, natomiast doszło do szarpaniny pomiędzy wookiem a trandoshanem (przypominam, że te rasy nie żyją za bardzo ze sobą w zgodzie). W wyniku nieszczęśliwego wypadku (rzutu kości), Trandoshan tak niefortunnie się wywalił, że złamał kark.

Później drugi z jaszczurów chciał się zemścić, ale Chundaar szybko zakończył spór odstrzeliwując mu całą rękę (ze swojego disruptora).

(1 PD za zamieszanie, +1 PD dla Falco za dodatkowe rozmowy i akcje, +2 PD dla Chundaara za rozwiązywanie problemów po swojemu)

Bardzo wczesnym rankiem (jeszcze ciemno było) Rita zaczęła się dobijać do Błyskawicy. Tam stwierdziła, ze musi odlecieć za wszelką cenę. I przy okazji spoliczkowała Artiego. W tym samym czasie tłum pod wodzą Bartha przybył odebrać "własność". Falco wyszła rozmawiać z ludźmi, szybko dołączył się do niej Chundaar. By załagodzić sytuację, poszli wszyscy budzić kapitana (Brath najwyraźniej zaczął mieć bardzo rewolucyjne podejście do rządów kapitana Harsola), ale Rita została na zamkniętej Błyskawicy.

(1 PD dla wszystkich za próbę łagodzenia konfliktu)

Podczas rozmowy z przebudzonym kapitanem doszło do kolejnego incydentu. Nagle coś przeleciało nad obozowiskiem, a później na polanę wpadli Wspaniali Imperialni Zwiadowcy w Swoich Latających Ścigaczach. Początkowo wywiązała się rzeź, ale bohaterowie szybko pozbierali się na równe nogi i zaczęli zestrzeliwać zwiadowców. Kiedy Arti padł (z powodu zmasowanego ostrzału ze ścigaczy), a na polu pojawił się droid zwiadowczy, do akcji dołączył się kapitan Harsol ze swoimi droidkami B-1. Drużyna odparła więc atak. Bejedynki zostały szybko wysłane pod statek drużyny, gdzie zadomowiła się druga grupa zwiadowców. Chwilę później tajemniczy statek odleciał.

(5 PD dla wszystkich za walkę z siłami Imperium)

Nie tylko tajemniczy statek odleciał. Okazało się, że Yav Yiyar też dał nogę, zabierając ze sobą Bartha i kilku jego popleczników. Kiedy pozbierano wszystko do kupy, okazało się, ze oprócz kapitana, Cratali i Rity, przeżyło jeszcze 6 rozbitków. Postanowiono więc odlecieć i udać się na Raxus Prime, największe złomowisko w Galaktyce.

(1 PD za najgorszy skok w historii Błyskawicy, +1 PD dla Artiego, bohatera "wspaniałego" rzutu)

Podczas lotu ludzie i nieludzie się poznawali (znaczy pili, lub rozmawiali). Falco też postanowiła nauczyć się czegoś o cybernetyce. Natomiast Cratala stwierdziła, że mogłaby pomóc swoją cybernetyką Giny, gdyby były lepsze warunki i miała lepszy dostęp do sprzętu. Kapitan się zastanawiał, jak Imperialni ich znaleźli, i zasugerował, ze być może na którymś ze statków był nadajnik. Po przeszukaniu okazało się, że Błyskawica miała pluskwę. Ta szybko została zniszczona.

(1 PD dla wszystkich)

Błyskawica wyleciała bezpośrednio na Imperialne Patrolowce. Arti zaczął coś tam szybko ściemniać, udało się naszym bohaterom dostać zezwolenie na wysyp złomu (ale nie na lądowanie) i w towarzystwie 4 TIE myśliwców ruszyli ku planecie. Tam szybko dali nura i zostawili TIE za sobą.

(1 PD dla wszystkich za spotkanie z Imperialną Biurokracją, +1 PD dla Artiego)

Statek szybko odnalazł rodianina Nortę i jego obóz (czyli kilka statków zezłomowanych i przerobionych na miejsca mieszkalne. ten przeprosił, że na razie Reoma tu nie ma, zaproponował poczekanie na szefa, dał małą zaliczkę (2000 kredytek), zajął się gośćmi (a zwłaszcza Cratalą, gdyż Norta to fetyszysta cybersprzętu). Zaproponował też bohaterom przeszukiwanie okolicznego złomu w poszukiwaniu "bardzo potrzebnych części".

Drużyna spędziła tutaj jakieś trzy dni. Chłopaki szukali sprzętu (w tym uczestniczyli w handlu z Jawami), zaś Falco zamieszkała w jednej kajucie z kapitanem i pomagała przy operacji Giny.

(1 PD za spotkanie z Jawami, +1 dla Chundaara za zrozumienie ich "języka", -5 Zobowiązanie (Rodzina) dla Falco)

Trzeciego dnia Norta zabrał naszych bohaterów na spotkanie z jawami. Okazało się jednak, że to pułapka...


To nie byli Jawa, tylko poprzebierani Sullustanie. Cały obóz Iso-Tech został zaatakowany (w ataku uczestniczyli też najemni Trandoshanie).

Sullustan
Ostrzeżony Norta (przez czujnych bohaterów) związał się w walce na pięści z jednym z napastników. Drużyna zaczęła ostrzeliwać skiff "Jawów". Falco jednak zaczęła się martwić o siostrę i pobiegła jej szukać (pozostawiając resztę drużyny). Znalazła ją uciekającą przed znanym już jej jednorękim Trandoshanem.

Chundaar i Arti po wielu pechowych strzałach zestrzeliła skiff. Norta kazał im udać się do pobliskiego wraku CR90, by zabezpieczyli tam teren. Zdziwili się kiedy tam dotarli i z Korwety wyszedł... Reom w towarzystwie 4 ciężko uzbrojonych żołnierzy, którzy zaczęli ostrzeliwać napastników. Chłopaki sami związali się walką z 3 Trandoshanami. Niestety, udało im się wyeliminować tylko jednego przeciwnika, po czym bohatersko padli...

Falco dzielnie walczyła z jednorękim, nawet ciężko go zraniła (wykrwawiał się pomału). Niestety, nim padł z upływu krwi, zdążył wyeliminować też z walki drużynowego medyka...

I tym samym sesja zakończyła się Total Party Kill (okey, żyją, bo trochę trudno zabić jednak w EotE, ale drużyna padła cała, przynajmniej ci, co byli obecni).

(5 PD za padnięcie dla wszystkich)

WNIOSKI I SPOSTRZEŻENIA:

- Sesja była taka sobie. Najwyraźniej słabo potrafiłem zachęcić graczy do zaangażowania się w sesję, było dużo luźnych gadek i przerywników na rozmowy o przysłowiowej "Dupie Marynie", gracze często też ze sobą gadali kiedy akcję miał ktoś inny, rzucali kośćmi, bawili się duperelami, i wyjątkowo nie szanowali innych graczy. Zdarza się. Mam nadzieję, że szybko sytuacja się nie powtórzy :)

- Walki są niebezpieczne w tej części kampanii (zwłaszcza gdy drużyna jest mało bojowa). Jeżeli jakiś bohater padnie, można mu dać do dyspozycji jednego z enpecetów (ja tak zrobiłem z Artim, który rzucał za kapitana i Bejedynki).

- Kampania przewiduje ucieczkę przed TIE myśliwcami pośród złomowych kanionów. Do pościgu nie doszło, bowiem jeden z graczy stwierdził, że TIE Myśliwce w atmosferze nie latają. Specjalistą nie jestem, ani betonem który musi upierać się przy swoim, ale po sesji okazało się, że jednak TIE Myśliwce mogą latać w atmosferze, chociaż mało skutecznie. Oczywiście, mogą to też być specjalne TIE Myśliwce przerobione na walkę atmosferyczną. Takie, jakimi latał Obsydianowy Szwadron. Jeżeli więc drogi przyszły MG będziesz miał taką sytuację jak ja, śmiało możesz powiedzieć, że to takie specjalne TIE myśliwce ;)

- To już prawie koniec kampanii. Następna sesja to już zakończenie z naszej strony Beyond the Rim. Zobaczymy co z tego wyniknie. Muszę też zastanowić się nad konsekwencjami z powodu TPK.

- Nikt na sesji w oczach graczy nie wyróżniał się za bardzo, każdy dostaje dodatkowo 3 PD od reszty.

PD:

Falco - 21
Chundaar - 22
Arti - 22
nieobecni - 11

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz