sobota, 26 kwietnia 2014

[niby-recenzja] Armie Apokalipsy Edycja Rozszerzona


O Armiach napisano już kilka recenzji, więc tutaj raczej będzie krótka prezentacja ER, co to za stwór i z czym to się je ;)

AA:ER to nowe wydanie, zawierające wszystko to samo co standardowe wydanie, plus małe ekstra. Te małe ekstra to głównie dwa rozdziały z darmowego dodatku "Daj się uskrzydlić": "Armie Apokalipsy w pigułce" oraz "Zostań bohaterem sesji". Dołożono też kilka nowych ilustracji, poprawiono literówki, oraz od czasu do czasu dorzucono coś na marginesie (jak dopisek o tym, jak można przyspieszyć epickie starcia). Znajdziemy też na końcu specjalny dodatek o alternatywnych zasadach, i o tym napiszę trochę więcej na końcu.

Podręcznik jest wydany w formacie A4 (odzwyczaiłem się od takiego rozmiaru - podręczniki zagraniczne są mniejsze (format Letter), a w Polsce dominuje ostatnio format B5), jest więc przy okazji prawie najwyższym podręcznikiem w mojej kolekcji (przegrywa tylko ze Złym Cieniem). Wydanie posiada twardą solidną kolorową okładkę (podręcznik sam w sobie jest czarno-biały), papier na którym wydrukowano podręcznik jest śliski. Dodatkowo tekst jest wypukły, jest więc wyczuwalny pod palcami. Całość wygląda elegancko i estetycznie, co równocześnie jest i zaletą, i wadą. Bo o ile podręcznik powinien służyć do grania, to AA:ER należy do tych podręczników, co żal otwierać, by przypadkiem nie uszkodzić, zabrudzić i rozkraczyć (a gracze mają dziwne tendencje do nieszanowania podręczników MG ;)).

Kaśka i Marcin lubią erpegi, i nie ograniczają się do jedynego typu gier, co można zaobserwować chociaż na blogu AA. Przy okazji - lubią Apocalypse World i uwielbiają Monsterhearts. Dlaczego o tym piszę? Gdyż w "Modyfikacjach Zasad" (trzeci dołożony rozdział w ER) czuć silną inspirację AW.

Po pierwsze - twórcy zachęcają do wspólnego tworzenia kroniki. Przypomina to tworzenie świata w AW, gdzie każdy może dokładać swoją cegiełkę. Przybliżona też jest technika "fishingu", a wszystko jest ładnie opisane i wytłumaczone dla osób niezaznajomionych z takim stylem gry. Powiem wprost, że po paru przeróbkach, to byłby bardzo dobry uniwersalny tekst o wspólnym "wypalaniu" settingu.

Po drugie - wariant testów wspierających fabułę. W tym wariancie Punkty Łaski zostają ograniczone, w zamian gracze mogą dokupywać brakujące punkty do zdania testu dając coś innego w zamian. Jest to rozwinięcie "Udało ci się, ale..." gdzie gracz sam decyduje, czym to "ale" jest. Jeżeli brzmi dziwnie, lub niezrozumiale - to prosty przykład (wręcz podręcznikowy). Ścigasz gościa po dachach i skaczesz za nim by go chwycić. Okazuje się, że brakuje ci dwóch punktów - spadniesz w dół, a on ci ucieknie. Chyba że, dokupisz te dwa punkty - możesz stwierdzić, że go chwytasz i pociągasz go w dół, ale przy okazji amortyzujesz jego upadek własnym ciałem i otrzymujesz obrażenia. Albo łapiesz go i spadacie prosto na radiowóz. A może wpadacie w sam środek przyjęcia jakiegoś Kardynała, który bardzo będzie nie zadowolony z tego zajścia.

Oprócz tych powyższych rzeczy, mamy też na końcu "Testy Losowe", czyli modyfikację dla tych, którzy chcą częściej rzucać kośćmi na sesji (i nie pasuje im docelowa bezkostkowa mechanika).

Co na koniec? Z jednej strony, oprócz "Modyfikacji Zasad" to nic nowego w porównaniu do standardowej edycji nie ma (dwa "nowe" rozdziały można przeczytać w darmowym "Daj się uskrzydlić" - niestety darmowego czytać nikt nie chce, a tak to mamy dobry wybieg, by ludzie to przeczytali). Z drugiej strony, szkoda że "Modyfikacje Zasad" nie zostały przedstawione od samego początku, bo to bardzo dobry i solidny materiał. Kupić? Fani kupią, bo to fani. Jeżeli jednak ktoś nie posiada AA, to śmiało może sięgnąć po ER, niż po standardową wersję.

1 komentarz:

  1. Dobrze wiedzieć. Ja tam przeczytałem sobie darmowy dodatek, jest bardzo ciekawy i uczciwie napisany. Podobało mi się porównanie z taką grą planszową, tyle że bez planszy.
    Pewnie i bym kupił to ER, gdybym nie miał już podstawki w PDF. Na razie to nie wiem ile nam nasze gry pociągną, takę wolę nie przeinwestowywać.

    OdpowiedzUsuń