poniedziałek, 20 stycznia 2014

Spowiedź Beamhita - Kiedy udawałem kobietę


W dawnych czasach był okres kiedy wyjątkowo mało grałem. Ba, nie miałem z kim grać, przeprowadzka zrobiła swoje. Wtedy jedyną szansą by grać w RPG była gra PBF (gra przez forum). Wtedy ochoczo ruszyłem więc do ataku.

Był to też okres, kiedy przestało mnie bawić granie wielkimi Conanami z wielkimi jajami i z wielkim fallusem. Słuchanie historii o bohaterkach zaczęło wydawać mi się ciekawsze.

Niestety, sesje te nie przynosiły odpowiedniego rezultatu i poziomu "funu". Gdzieś tam zawsze byłem dla wszystkich Beamhitem, typowym śliniącym się pryszczatym nerdem. Facetem jednym słowem. Oraz "pedałem" jeżeli wczytało się między wiersze różnych wypowiedzi. No bo jak to tak, facet grający kobietą? Oburzenie na sali i ostracyzm. Me żeńskie postacie były spychane na drugi plan, pogardzane, ignorowane, skazywane na zapomnienie.

Trzeba było więc powrócić jako Beamhitta. Kilka lewych kont, udawanie młodego dziewczęcia i PBF przybywam!

O jak się gra zmieniła! O jak awansowały na sesji moje bohaterki. Sesje stały się zajebiste! Pal licho jednak to, co się działo na sesji. Na privach i gadu-gadu zaczęli do mnie walić facety. Drzwiami i Windowsami. Sam będąc facetem tworzyłem osobowości kobiet opartych na mojej Animie, i jak okazało się, była to Anima innych nerdów. Przynajmniej w większości przypadków.

Z jednej strony byłem podrywany, otaczany czcią, chwalony, zapraszany na spotkanie w prawdziwym życiu. Niektórzy się prawie zakochiwali, a ja, chcąc dalej grać w zajebiste sesje, musiałem dalej ciągnąć tą farsę. Ba, udawałem raz nawet 14-latkę. Okazało się, że polskie nerdy to jedna wielka banda pedofilów.

Oczywiście, nie zawsze było tak kolorowo. Z jednej strony była grupa zakochanych cmokaczy, z drugiej były prawdziwe tr00 nerdy które wiedziały lepiej jak grać w RPG.

Mając już wtedy 10-letnie doświadczenie w RPG musiałem udawać świeżą dziewuszkę, dziewicę erpegową. Dziewictwo słabo mi jednak wychodziło, bo miałem już wyrobione przecież swoje własne podejście do RPG. Zazwyczaj więc jak coś stawało w sprzeczności z wizją jakiegoś "weterana", zaczynałem być zalewany poradami "MONDRYCH" guru internetu. Zazwyczaj wyglądało to tak:

- nie moszesz tak zrobic, ja gram 5 lat w rpg i wiem rze tak nie powinnnno być, jesteś gupia smarkula, nie znaż sie na prafdziwym RPG.

Dzielnych tatusiów chcących wytłumaczyć zawiłe meandry RPG było wielu, chociaż nie tak dużo jak zakochanych nieszczęśników. O ile w pierwszych przypadkach było mi momentami głupio (i czułem żal nad zakochanymi samotnymi erpegowcami), to w drugim przypadku miałem niezłą polewkę.

Wnioski? Wyciągnijcie sobie sami, jeżeli w ogóle chce wam się jakieś wyciągać. Albo potraktujcie to jako kolejną niesamowitą opowieść z polskiego fundomu.

Nie, nie ujawnię jakie miałem nicki i w jakich sesjach brałem udział. To stare dzieje, i nie wiem czy chce mi się kogoś wyrywać z błogiej nieświadomości.

Do następnego wpisu więc.

19 komentarzy:

  1. Jesteś jak Fantomas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z rozpędu twój podpis przeczytałam "Radosława" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 50 twarzy Beamhita.

    OdpowiedzUsuń
  4. Eh... pamiętam czasy jak udawałem nekrofila...

    OdpowiedzUsuń
  5. PRO-WO-KA-CJA! ;)

    Jakbyś to wszystko spisał, z cytatami i w ogóle - dynamit. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy człowiek nie myślał, by to wszystko zrzucać i zapisywać gdzieś :D

      A tak mógłbym wydać trylogię. Znaczy napisałbym nowelkę, a Hollywood by z tego trylogię zrobiło.

      Usuń
    2. Czytajcie blog Beamhita zanim dopadnie to Hollywood. Typujcie jaka sława zagrałaby naszego ukochanego blogera?

      Usuń
    3. Ja bym widział Morgana Freemana w tej roli. Z drugiej strony Ben Affleck powstrzymał Księżycowego Gwałciciela, więc mógłby zostać moim arcywrogiem.

      Tylko nie wiem jaką sławę fundomową na cameo zaprosić. Waham się pomiędzy Borejką, a Repkiem.

      Usuń
  6. A to nie wiedziałem że aż tak wygłodniały byłeś w pożeraniu serc męskich. Czy mam czuć się zazdrosny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłem wygłodniały sesji, męskie serca były na deser :P

      Usuń
  7. Kochany Beamhicie mam nadzieje,że nie ubierasz sukienek i nie chodzisz na molo?

    Te wpisy powinny się nazywać raczej Wspomnień czar;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten wpis jasno pokazuje, jak dyskryminowani są mężczyźni w środowiskach erpegowych i jak wiele jeszcze trzeba zmienić, żebyśmy my - panowie - mogli cieszyć się takim samym szacunkiem i tolerancją co kobiety:/ Miejmy nadzieję, że Unia Europejska coś z tym w końcu zrobi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Unia Europejska już tu nie pomoże. Tu trzeba zaprzęgnąć w to Radę Jedi, Uczestników Sympozjum Gnomów i Wróżek oraz Ligę Sprawiedliwych.

      Usuń
  9. Zawsze mówiłam, że mężczyźni powinni zacząć walczyć o swoje prawa.

    OdpowiedzUsuń