sobota, 21 grudnia 2013

[Raport] Iron Kingdoms - Synowie Monety #9


Co się wydarzyło na sesji:

Było dużo gadania z różnymi enpecetami.

Duke i Vator zyskali kilka nowych zabawek.

Wyszło, że Anna ma talenty do zostania Warcasterem. Synowie Monety postanowili poszukać odpowiedniego nauczyciela dla niej.

Duke flirtował z Jinx. Nawet skończyło się na całowaniu i obściskiwaniu, ale w zabawie przerwała zazdrosna Jamie.

By wszystko łagodzić, Duke postanowił zabrać Jamie i swoją siostrę na piknik nad rzeczkę, do zagajnika Stanleya.

Niestety, zakończyło się jeszcze zabraniem Anny, Jinx i dziewczynami z Llael.

Brat Vator nie poszedł, bo kucharka (panna Lipton) przekarmiła go bigosem.

Niestety (drugie niestety) na pikniku pojawiła się nieoczekiwanie banda obwiesi którzy chcieli się zabawić. Wywiązała się walka między nimi i Dukem, kiedy to Jinx starała się wyprowadzić dziewczyny w bezpieczne miejsce.

Duke bez pancerza i swojego topora nie był aż tak strasznym przeciwnikiem.

Jamie wpadła w dziwny szał. Rzuciła się na plecy jednego z napastników, odgryzła mu ucho, wydłubała jedno oko, a później wręcz wypatroszyła go mieczem innego napastnika. W transie nawet zaatakowała Duka.

Dziewczyny wróciły do twierdzy, Vator ze strażnikami zaś znalazł dwa trupy i Duka tulącego i uspokajającego Jamie. Później zaniósł ją też do twierdzy, ale cały czas kurczowo trzymała miecz w rączce.

Jamie usnęła w łóżku Duke, Duke położył się w innym, Vator odespał u siebie w łożu.

Vator chciał udusić Jamie poduszką, bo ta chrapała całą noc :) A Duke sprytnie pozatykał swoje uszy woskiem.

Duke i Vator ruszyli do miasta, posprawdzać czy znajda jakiegoś taniego i wolnego Warcastera. Powoził Marcus.

Po kilku podejściach znaleźli zapijaczonego, bezrękiego, niegolonego od lat 5, niemytego od lat 10, pijącego od lat 15 weterana Warcastera o imieniu Sztefan. Postanowili go zwerbować uprowadzić, uprzednio jednak kupując maski przeciwgazowe, by nie zwymiotować ;)

Przy okazji drużyna zwerbowała też Moriartego (człowieka który opiekował się sierotami wojennymi). Miał się w mieście zająć kwaterą dla Synów Monety, z której to oddział miał korzystać przy wypadach do miasta.

Po powrocie Sztefan został zamknięty w baszcie, z beczką wody. Tak miała zacząć się jego kuracja antyalkoholowa. Vator stwierdził, że się na tym zna.

Wnioski:

To była jedna z tych niezapomnianych sesji, i to nie ze względu na zajebistość czy beznadziejność. Chodzi o złośliwości rzeczy martwych. A sprawa wygląda tak: od 7.30 do 15.30 miało nie być prądu u mnie w domu. No okej, no to czekamy w tym zimnie i bez prądu, by spokojnie zacząć... Niestety panowie z elektrowni przetrzymali nas do 18.30. Ani w piecu napalić (pompa na prąd), ani skupić się na luźnym storytelingowym fristajlu... Wypatrywaliśmy tylko tłumu chłopów z widłami i pochodniami, którzy by ruszyli na elektryków grzebiących na naszej wsi.

Jak wróciła cywilizacja, to jednak jakoś ruszyło. Nie było tak źle.

Rycerz bez pancerza i swojego dwuręcznego topora to dupa, nie rycerz. A dokładnie rzecz ujmując, bez sprzętu walka jest bardzo niebezpieczna dla bohaterów. Jest to naprawdę system, gdzie oprócz zdolności i cech, dużo zależy od tego jak dużą trzymasz armatę.

2 komentarze:

  1. Co do sprzętu w IK, to rzeczywiście, niezależnie od stopnia rozwoju postaci jest on kluczowy dla bohatera :-) Zwłaszcza zbroje - niemal każdy powinien nosić choćby jakąś lekką, aby w przypadku trafienia mieć szansę ustać bez wydawania Feat Point. W sumie, brzmi to jak - chcesz walczyć, noś zbroję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zbroja to podstawa w tym systemie, nawet dla bohaterów opartych na zwinności. Niestety rycerz, który zwyczaj nic nie obrywa (typowy tank drużynowy), na pikniku bez pancerza i bez ulubionej broni ledwo się trzymał (głównie przez to, że miał często krytyki i odzyskiwał feat points).

      Usuń