wtorek, 12 listopada 2013

[KB #49] Polska - Teatr Działań Wojennych


Zostało nas siedemnastu. Wczoraj w zasadzce bandytów straciliśmy szeregowych Burnsa i Staciego. Brakuje amunicji, żarcia, opatrunków. Nie wiem ile jeszcze wytrzymamy. Nie wiem nawet ile jeszcze do tego cholernego Krakowa. Ale idziemy. Bo nadzieja umiera ostatnia.

Z czym kojarzy się (post)apokalipsa? Z Ameryką! Z USA! Otóż to, na co dowodem są chociażby nasze erpegowe rodzime produkcje (Neuroshima i After Bomb). Ale to nie znaczy, że walka o przeżycie w parszywym świecie (gdzie wojna nigdy się nie zmienia), musi kojarzyć się wszystkim z biało-czerwoną flagą w paski i gwiazdkami na niebieskim tle oraz orłem.

No dobra, skłamałem. Biel, czerwień i orzeł jednak najwyraźniej przyciągają kłopoty i kojarzą się z wojną, zniszczeniem i bezpardonową walką o przeżycie. Game Designers' Workshop (goście od Travellera) w 1984 roku wydali militarystyczny system RPG pod tytułem Twilight 2000. Historia skupia się (przynajmniej początki pierwszej edycji, bo po '89 nasz erpeg stracił trochę na autentyczności) na niedobitkach armii NATO, która stara się przeżyć na wrogim terenie. A ten wrogi teren proszę państwa, to Polska nasza kochana.

I tym samym, wpis ten ten traktujcie w kategorii "ku pokrzepieniom serc", że jednak gdzieś tam czasem w Ameryce ktoś zauważy, że istnieje coś takiego jak Polska, i że nawet będzie wiedział, że jest tam coś więcej niż Wisła i Warszawa. Ja się cieszę, że ktoś zauważył. I że nawet nie zrobił z nas Polaków tylko wrogów, do których się strzela.

Założenia systemu są takie, że w 2000 roku doszło do zmasowanego ataku NATO na tereny Polski. Wywiązała się jednak masowa rzeź, a ostatnie komunikat jaki doszedł do większości żołnierzy z NATO po opadnięciu wojennego kurzu, to "Róbta co chceta".

No i nasi dzielni bohaterowie, niedobitki jednego z takich oddziałów, pozostawieni sami sobie, starają się odnaleźć w zaistniałej sytuacji. Co zrobią? Będą dalej kontynuować partyzancką walkę z lojalnymi siłami Paktu Warszawskiego? Postarają się wrócić do domu? A może zamienią się w bandę marauderów, gwałcicieli i szabrowników? Albo w zamian za żywność, amunicję i leki, zostaną najemnikami broniącymi zwykłych ludzi przed dezerterami z armii polskiej, rosyjskiej, amerykańskiej i niemieckicj? Albo dostaną się do jakiegoś wolnego miasta, jak Kraków, i złożą tamtejszemu przywódcy hołd?

Polska w Twilight 2000 to dziki kraj. Wspomagany na dodatek wieloma ciekawymi scenariuszami, które pozwalają zwiedzić nasza ojczystą ziemię wzdłuż i wszerz. Czegoż tu nie mamy, sami posłuchajcie: The Free City of Krakov (Wolne Miasto Kraków), Pirates of the Vistula (Wiślańscy Piraci), The Ruins of Warsaw (Ruiny Warszawy), The Black Madonna (Czarna Madonna, tak scenariusz o poszukiwaniu Matki Boskiej Częstochowskiej), Return to Warsaw (Powrót do Warszawy), White Eagle (Biały Orzeł, scenariusze związane z walkami pomiędzy despotycznym Królem Julianem, Wolnym Miastem Krakowem, a Armią Ludową kierowaną przez ojca Wojciecha; po której z tych trzech stron staną bohaterowie?).

Tak więc, głowa do góry. Polska w erpegach na Zachodzie była (przy czym Twilight 2000 to nie jedyny przykład, wystarczy wspomnieć chociażby o Grey Ranks, czy gdzieś tam rozpisanego jakiegoś naszego króla w Dragon Magazine). I mam nadzieję, że jeszcze będzie.

A by dodać wisienkę na torcie, to w 1991 roku powstała gra komputerowa na podstawie Twilight 2000, która przenosiła nas na tereny Polski. Naszym zadaniem było stawić opór Baronowi Czarnemu.

Ten sentymentalny wpis bierze udział w Karnawale Blogowym prowadzonym przez Dom Pełen Łotrów. Tematem jest Polska, mieszkam w Polsce.

7 komentarzy:

  1. Zapomniałeś o "Escape from Kalisz". :)
    Goście z GDW wiedzieli, gdzie jest Polska, poneiważ przez nią miał przechodzić front III wojny światowej, a chyba co do jednego tamtejsi dizajnerzy byli maniakami militariów i wojska. ;)

    Jakby ktoś chciał przejrzeć listę dodatków, to jest u mnie (drugi KB RPG :)): http://www.blekitnyswit.pl/2009/08/10/karnawal-blogowy-2-wygrzebancy/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 2009 nie pamiętam co robiłem, chyba tylko trollowałem i hejciłem, dlatego dzięki za linka :) Niech młodzież się uczy.

      A dizajnerzy byli chyba też maniakami symulacjonizmu na maksa ;)

      Usuń
  2. Z tym symulacjonizmem to ostrożnie. Prowadziłem kilka scenariuszy i mechanika koszmarnie zgrzyta niestety i z mojego cywilnego punktu widzenia niezbyt dobrze oddaje skuteczność sprzętu chociażby.

    O pomste też wołają nazwiska bohaterów suplementach dziejących się w Polsce, albo pseudopolskie, albo skopiowane historycznych postaci :). No ale chyba nic nie przebije komputerowego combati Mission, gdzie w polskim shermanie mozna było spotkać Mazowieckiego i Balcerowicza:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w Combat Mission miałem Kuronia i Millera własnie.
    To w Białym Orle był król Julian? Może jeszcze Szeregowy i Kowalski?

    A powiedzcie, gdzie można te scenariusze zdobyć obecnie? Twilighta znam podstawkę i mechanicznie mnie odrzucał, bo pomysł fajny, nawet jeśli niedzisiejszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pedeefy masz na drivethrurpg. Ale w sieci też pewnie są.

      Usuń
  4. Dzięki za przypomnienie, że jednak istniała jakaś polska postapokalipsa, nawet jeśli robiona poza granicami kraju :]

    OdpowiedzUsuń