czwartek, 28 listopada 2013

Beamhit Zalicza - Star Command


Oto pogromca FTL! Znaczy tak niektórzy się o tym rozpisywali. "Niestety", według mnie, pozycja FTL jest niezagrożona.

Star Command to taka gra na Androida (i iPada), gdzie przyjdzie nam się w cielić w rolę ziemskiego kapitana. Pod sobą dostaniemy załogę (każdy z imienia i nazwiska i innej specjalizacji) i wyruszymy na podbój kosmosu, niby jako drugi kapitan Kirk (lub pani kapitan). Problem polega na tym, że wyszło dla mnie trochę nudno.

Atakują nas ruskie zombie kosmonauty!
Na początku wybieramy statek, i za tak zwane tokeny wyposażamy go w niezbędny sprzęt. Znaczy w pokoje. I tak możesz wstawić sobie wyrzutnie torped plazmowych, pokój medyczny czy wytwórnie działek obronnych. Do każdego z nich przydzielamy ludzi (czerwoni to żołnierze, niebiescy to naukowcy, a żółci to inżynierowie). A potem latamy od systemu do systemu i zdobywamy nowe tokeny, za które ulepszamy statek i kupujemy nowych załogantów. I ten, no, odkrywamy fabułę.

A fabuła jest liniowa aż do bólu. Czasami dostaniemy jakiś tam mały wybór, ale w większości przypadków, nasz wybór nie ma znaczenia, albo jest na poziomie starych Visual Novel. Nie ważne co wybierzesz, efekt jest taki sam.

Coś się fajczy...
Walka jest też taka sobie. Czekasz aż naładuje ci się bron do strzału, wtedy ją klikasz i przechodzisz do mini-gierki, gdzie musisz wykazać się refleksem. Broni masz trzy rodzaje, i każda z nich to inna mini-gierka. Dodatkowo co jakiś czas na twoim statku wyląduje desant (sam nie masz możliwości przeprowadzenia szturmu na pokład wrogiej jednostki). I wtedy panowie w czerwonych wdziankach muszą pójść postrzelać do niemilców. Przy okazji ci niebiescy będą ich leczyć, a ci w żółtych koszulkach będą gasić pożary. Czasami tak przez 20 minut.

Dodatkową wadą (w moim przypadku) było zawieszanie się gry (grałem na Galaxy Ace II). Upierdliwe, zwłaszcza gdy gra sejwuje się na koniec misji, a zawiesza ci się na 15 sekund przed zakończeniem tej misji. No i ten, główną fabułę szybko się kończy, a po tym nie zostaje już nic, tylko latanie po systemach i randomowe walki, które nic nie dają tak naprawdę. Albo opcja new game+.

Na dzień dzisiejszy (gra się cały czas rozwija, w planach jest też wersja na PC która ma dać wsparcie modom) to po prostu średni średniak.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz