niedziela, 13 października 2013

[Raport] Apocalypse World - Caramba Story #03


Streszczenie - dla mnie i dla graczy

Anioł Abe został odwiedzony przez dwóch gości w płaszczach (Kot i Pieżchała) którzy byli bardzo zainteresowani kliniką. Po rozmowie obcy wyszli, zaś do pracy przyszła Moxx. Chwilę później zjawili się ludzie Washingtona po haracz. Jako że Abe ostatnio "pozrzucał" swój cały dobytek, powiedział by wzięli Moxx. Nie trzeba było tego dwa razy powtarzać, i chłopaki odjechali z Moxx, jako premię zabierając ze sobą też Sigmunta, który akurat tam się napatoczył.

Vincent spotkał się z Pułkownikiem i poszli napić się do Repka. Tam nasz Psychol widział jak bandziory wywożą ekipę Abe. Zostawił więc Pułkownika i poszedł zobaczyć co się dzieje.

Abe spakował cały swój pozostały dobytek (łącznie z apteczką), pozamykał klinikę, spotkał się z Veto, i ruszył do ratusza, gdzie siedzi McDonald i jego najemne zbiry. McDonald rzadko kiedy opuszcza swoją posiadłość, ale ma pod sobą kilku najemników.

Vincent skorzystał z okazji i włamał się do kliniki. Tam odkrył, ze nie jest jedynek "gościem" który tam zawitał. Postanowił jednak wycofać się, gdyż na razie wolał uniknąć konfrontacji.

Abe postanowił sobie wejść w psychowir. Przynajmniej dowiedział się, że Moxx na razie nic nie jest, chociaż została zgłuszona. Stracił jednak przytomność, i kiedy doszedł do siebie, to już nie miał przy sobie plecaka.

Vincent postanowił odwiedzić Starego Ross. Najwyraźniej coś go ciągnie do dziewczyny. Rozmowa skończyła się jednak podobnie jak ostatnio, Psychol został wyrzucony za drzwi. Tam spotkał dwóch ludzi McDonalda. Chciał ich coś wypytać ale dostał tylko rękojeścią broni w twarz i się wyłożył. Dwójka zbirów weszła i wyciągnęła Starego Ross. Najwyraźniej McDonald coś od niej chciał. Vincent postanowił być rycerzem na białym koniu i doszło do walki. Jeden ze zbirów padł z poderżniętym gardłem, drugi zaś uciekł. Kiedy sytuacja się uspokoiła, Vincent wszedł w psychowir. Widział jak Abe zostaje zdzielony w głowę przez Willa, oraz jak chwilę później zabiera plecak Anioła.

Abe odnalazł ślady "złodzieja" i doszło do konfrontacji w jakimś starym opuszczonym budynku. Will powiedział o całym planie obalenia McDonalda, o tym, że zasoby z apteczki anioła jemu (i jego ludziom) bardziej się przydadzą, oraz, że usługi kogoś takiego jak Abe bardzo mu się przydadzą. Powiedział też, że czegoś więcej może dowiedzieć się u Repka, ale zasoby na razie zostaną u Willa jako swego rodzaju gwarancja.

Vincent obudził się od ciosu w twarz. Był w piwniczce w posiadłości McDonalda. Siedział związany na krześle, obok w podobnej pozycji znajdowała się Stary Ross. Najwyraźniej po walce Psychol stracił przytomność i wylądował tutaj, gdzie chłopcy McDonalda (o imionach Burgher, Fish, Tortilla i tym podobnych), postanowili trochę obić mu mordę. Wykorzystując szept wprost do mózgu oraz projektor fal bólu zdołał się jednak uwolnić i wyciągnąć Starego Ross ze sobą (która to została ranna przez emiter).

Abe odwiedził Repka (wcześniej widział jak Psychol i Stary Ross zostali wciągnięci do ratusza - domyślił się, ze coś musiało się zjebać w Fabryce)) i pogadali na zapleczu. Repek powiedział, że dobrze by było, gdyby Washington pracował dla nich. Jako że wszyscy wiedzą, że Anioł trzyma kontakty z bandytami, to dostał sugestię, by przekonał Washingtona dla ich celu. Jakiś najazd na Fabrykę zmusiłby McDonalda do wyciągnięcia swojego dupska ze swojej siedziby. Kartą przetargową miała być cysterna pełna wódy.

Abe udał się do Starego Ross w poszukiwaniu jakiegoś środka transportu. Znalazł tam stary wóz holowniczy. Postanowił jednak brawurowo wyjechać nim przez ogrodzenie. Brawurowo jednak wjechał w "domek" Starego Ross, niszcząc zarówno budę, jak i samochód. Wkurzony postanowił poszukać chociażby roweru. I udało mu się (w końcu to złomowisko), chociaż okazało się, że był to tandem. Prowadząc rower ruszył do siebie.

Po drodze spotkał zakrwawionego Vincenta trzymającego Starego Rossa. Ruszyli więc do kliniki (gdzie okazało się oczywiście, że ktoś tam buszował i czegoś szukał). Anioł ustabilizował Starego Ross, ale nie był wstanie zbytnio pomóc Vincentowi, bowiem nie miał zasobów. Vincent poszedł więc do swojego dawnego kumpla w celu odzyskania własności Abe.

I się udało, i to w samą porę (Vincent krwawił już jak zarzynane prosie). Abe go ustabilizował, przedstawili sobie plan działania (czy też raczej jego brak) i razem ruszyli (na tandemie) w stronę zachodzącego słońca.

Wnioski, spostrzeżenia i inne takie

Z trzech obecnych naszych sesji, tą uważam za najgorsza. Sesja trwała trzy godziny, ale ogólnie (IMO) to tym razem słabo wykorzystaliśmy ten czas. Można zwalić to na zmęczenie (mój mózg wyjątkowo słabo pracował tym razem), oraz dłuższą przerwę od ostatniej sesji. Z drugiej strony to jednak średnia sesja lepsza od żadnej sesji.

To co zawsze było fajne, to to, że gracze podsyłali jakieś pomysły, kiedy MG zaczynał przystawać z akcją. Rzeczy od graczy na tej sesji to:

- Ludzie w płaszczach - kim są, czego chcą i dla kogo pracują?
- Will kradnący plecak Abe.
- Moxx na razie jest bezpieczna, fani przemocy seksualnej muszą obejść się smakiem.
- Awaria w Fabryce - po co McDonald chciał Starego Ross, to ja nie wiedziałem. Chodziło o to, by pociągnąć akcję w którymś kierunku. To, że jest jakaś poważna awaria w Fabryce wyszło mimochodem ze słów Abe. Odnotowane i zapamiętane.

Inna kwestia, to porażka na kościach goniła porażkę. Takiego pecha to gracze chyba dawno nie mieli. Psychol nawet się prawie wykrwawił na śmierć.

Nowy ruch wymyślony na poczekaniu, kiedy gracz prowadzący Abe powiedział, że szuka roweru na złomowisku, i się zacząłem zastawiać jak to ugryź, by nie odwoływać się do odpowiedzi znalazłeś / nie znalazłeś:

Jeżeli czegoś szukasz, co teoretycznie można znaleźć w danym miejscu, to rzuć+Spryt. Na 10+ znajdujesz to. Na 7-9 znajdujesz to uszkodzone lub znajdujesz coś podobnego, a jednak innego. W innym przypadku, znajdujesz kupę.

Nie muszę chyba mówić, że bohater zamiast roweru, znalazł tandem w ten sposób.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz