środa, 23 października 2013

30 Dni z Kryształami Czasu. Dzień 23: Mój ulubiony rodzaj magii w KC


Jakby to powiedzieć...

Nie mam.

Znaczy tak, przemiany półboskie to był bardzo fajny patent (dla niewtajemniczonych - półbóg mógł swoją boskością sprawiać cuda-wianki, jak na przykład łyżka sama go karmiła, albo pół kontynentu szlag trafił). Zawsze lubiłem też nekromancję, więc mógłbym przytoczyć tutaj magię czarnoksiężnika. Ale tak naprawdę wolę po prostu zimną stal w dłoni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz