wtorek, 22 października 2013

30 Dni z Kryształami Czasu. Dzień 22: Moje ulubione bóstwo w KC


Oczywiście, że Pian. Bo to patron chlaństwa, chędożenia i szaleństwa a'la wesoły ćpun. I to wszystko w sosie chaotycznie dobrym. Kapłana na trakcie prędzej wywęszyłeś, niż zauważyłeś. Każda solidna orgia musiała mieć przynajmniej jednego takiego wesołka.

Kapłani polewali, kapłanki dawały.

Mokry sen każdego pryszczatego piętnastoletniego nerda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz