wtorek, 15 października 2013

30 Dni z Kryształami Czasu. Dzień 15: Moja ulubiona istota humanoidalna w KC


Napisałbym o sharanach, ale:

- o nich wszyscy napiszą
- nigdy ich nie wykorzystałem na sesji

Dlatego napiszę o gnollach. O rasie, o której przecież było tak strasznie mało w KC. Ale chyba była. Ale może od początku.

Nie wiem skąd wziął mi się pierwszy ras pomysł na wprowadzenie tej rasy do KC. Prawda jest taka, że było to zbieranie cegiełek, które na końcu wybudowały gnolliska w moich Kryształach Czasu. Przysiągłbym, że gnolle były gdzieś wspomniane w Mimie (w stylu KaCetowym, co brzmiało by jakoś tak: "Na tych terenach można spotkać gnolle, masturbatognolle, gwałtognolle i kastratognolle). Ale "Przysiągłbym" znaczy jednak, że nie jestem na 100% pewien. Ale tak naprawdę gdyby nie gry komputerowe, nie rozpisałbym tej rasy. Bo nawet jak faktycznie ta rasa była gdzieś tam wspomniana, to i tak bym nie wiedział co to jest.

Jedną z gier, gdzie pierwszy raz mogłem zaobserwować gnolla, była gra z automatów. Dungeons and Dragons - Tower of Doom. Przy okazji powiem, że Capcom to @#$%, bo ich wersja na PC nie chodzi na XP.

Oldschoolowa Elfka vs. Oldschoolowy Gnoll
Drugą cegłę dołożyło oczywiście Heroes of Might and Magic III. Tam też były gnolle.


I teraz pytanie - co on trzyma w łapie? Tym samym moje gnolle dostały z marszu biegłość w cepach. I najwyraźniej nie tylko ja wzorowałem się na gnollach z HoMM III, gdyż rozpiska na Kryształach Czasu też daje im tą biegłość.

Ok, wizualnie narodziła mi się rasa w mojej głowie. Ale co z charakterem? Nie miałem nic wspólnego z ADnD, więc gnolle u mnie z marszu nie były krwiożerczymi bestiami zajadającymi się ludzkimi wnętrznościami.

Bardzo złe Gnolle w Baldur's Gate były bardzo złe dla Jaheiry i Imoen.
A może to były bardzo dobre gnolle?
Pamiętacie Króla Lwa? Pamiętacie Hieny?

Pora na żarcie po żarcie!

Hieny nie wydawały mi się na wskroś złe. Bardziej chaotyczne, szalone i złośliwe. I stąd zaczerpnąłem charakter dla mojej wersji gnolli. Chaotycznie Neutralne hienowate humanoidalne stwory.

I tak nie będąc furrystą, stworzyłem sobie rasę furry posiadając tylko kilka różnych strzępów informacyjnych. I pewnie dlatego była to moja ulubiona humanoidalna rasa w KC, bo była moja ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz