niedziela, 13 października 2013

30 Dni z Kryształami Czasu. Dzień 13: Moja ulubiona pułapka/zagadka w KC

Powtórzę się - nie lubię jako MG ani pułapek, ani zagadek. Proste i łatwe pułapki nic nie wnoszą do sesji. Złożone i mordercze, są złożone i mordercze, i równie dobrze mógłbym na wstępie sesji powiedzieć - nie żyjecie, bo tak. A zagadki są jak dla mnie składową metagry.

W Kryształach Czasu zaś tak naprawdę jako gracz spotkałem (czy też raczej - zapamiętałem) na swojej drodze dwie pułapki. Pierwsza to ta związana z gobelinem przeniesienia, moim reptiliońskim kapłanem, oraz z paranoidalną postawą reszty drużyny. Pisałem o tym 10 dnia.

Druga pułapka chyba była w przygodzie Dom, ale głowy nie daję. Było takie pomieszczenie, które było do góry nogami. Na suficie stały meble i inne takie, w tym łóżko. Jeden z bohaterów, człowiek zabójca, postawił zarzucić linę i sprawdzić co znajduje się pod łóżkiem. No to sprawdził. Kilkanaście ostrzy przebiło jego ciało (śmierć na miejscu), i już nikomu nie chciało się go stamtąd wyciągać. Czy sprawdzać innych dziwnych rzeczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz