czwartek, 26 września 2013

30-dniowe Wyzwanie WFRP. Dzień 26: Ulubiony przedmiot magiczny


Nie było takiego. Ogólnie Warhammer to takie dziwne medium, że pomimo istnienia nawet całkiem niezłych tabel losowania przedmiotów magicznych, to "prawdziwy" MG gardził nagradzaniem graczy poprzez dawanie im topora z Większym Runem Śmierci.

Czy to znaczy, że ja też unikałem rozdawania "magic itemów"? Ależ nie, zawsze gdzieś tam się trafił jakiś rapier +5 WW, czy napierśnik który chronił lepiej niż jego niemagiczny odpowiednik. Ale nigdy nie zastanawiałem się nad tym, z czego i jak robione są te przedmioty, i jakoś nie przywiązywałem do tego większej wagi. I przez to żaden magiczny przedmiot nie zapadł mi jakoś bardziej w pamięci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz