sobota, 21 września 2013

30-dniowe Wyzwanie WFRP. Dzień 21: Ulubiony demon


Oczywiście, że demonice Slaanesha. Bo cycki.

Znaczy kiedyś te demony było bardziej kobiece (obecnie są bardziej androgeniczne). Ale i tak są moimi ulubienicami. Żyją jako wojowniczki, szpiedzy, posłańcy i kochanki. Ich hierarchia opiera się na zasługach dla Slaanesha - im większe zasługi, tym bliżej jego tronu mogą przebywać. Najbardziej zasłużone z nich zaś mogą zasiadać na tronie (czy też raczej na swoim bogu), by zaspokajać wszystkie zachcianki Pana Przyjemności.

Ta pani powyżej to Bólożądna Pieszczota, jedyna chyba nazwana demonica z pierwszej edycji Warhammera.

A z ciekawostek - Thrud Barbarzyńca zabija przynajmniej dwie demonice ;) Drzwiami ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz