sobota, 10 sierpnia 2013

Anima, Animus, Duże Cycki na Ilustracjach w Erpegach, Seksizm i Inne Takie Moje "MONDRE" Przemyślenia


Tak to już w internecie bywa, że każdy wie wszystko, każdy wie najlepiej, i jego prawda jest prawdą najprawdziwszą. Nawet jeżeli gówno wie.

Podobnie mam ja. O psychologii i Jungu wiem tyle, co kot napłakał. Ale skoro się nie znam, to się wypowiem i za chwilę będę robił (jak każdy internauta) z siebie eksperta z trzema doktoratami.

Wiecie co to jest Anima / Animus? Oczywiście, że wiecie, bo jakże inaczej. Tak tylko dla przypomnienia walnę, że Animus to super-duper koleś, ideał faceta, delikatny, wrażliwy, acz męski, istniejący gdzieś tam głęboko w kobiecie i jej (nie)świadomości. Anima zaś to super-laska, ładna, chętna, wierna, oddana i w ogóle, istniejąca gdzieś tam w fapomajakach każdego faceta.

Jak widać, Anima / Animus ma dużo wspólnego z naszymi marzenia, poszukiwaniem idealnego partnera życiowego i fapowaniem do wyphotoshopowanych zdjęć lasek, nierealnych ilustracji i Edwarda.

Wyidealizowany Edward pokrywa się dobrze z wieloma Animusami nastolatek (i mamusiek)
Chcąc nie chcąc, w większości przypadków nasza Anima / Animus odwołuje się do zakorzenionych w nas idealnych stereotypach. Dlatego dla dużej części facetów liczą się cycki, że aż kręgosłup trzeszczy, pełne oddanie swojemu facetowi, i podanie zimnego piwa, gdy pan i władca ogląda mecz (chyba że jesteś Beamhitem, który nie ogląda meczy i nie pije piwa, a którego Anima to zadziorna płaska chłopczyca). Dla dużej części kobiet, zaś idealny facet to właśnie Edward.

Podstawowe pytanie, czy odrzucić A/A, podążać za A/A, czy zaakceptować A/A, ale oddzielić je umiejętnie od rzeczywistości? I co to ma wspólnego z eRPeGami?

Osobiście jestem zwolennikiem akceptowania swojej Animy (swojego Animusa), podobnie jak jestem zwolennikiem akceptowania swojego Cienia (co to jest Cień? No przecież drogi internauto wiesz wszystko, więc co będę tłumaczył). Pozwala to (według moich przemądrych teorii) na lepszą akceptację nie tylko siebie, ale też swojego otoczenia (oraz partnera życiowego).

Ale dochodzimy do RyPyGy. I do nieszczęsnych chainmail-bikini i innych męskich fantazji.

Red Sonja i jej sławne chainmail-bikini. Na złość wybrałem ją w nieaktywnej pozie :P
Długo Erpegi były robione przez facetów, dla facetów. A ilustratorzy często przelewali na papier swoje fantazje (biorące się z Animy), dając chłopcom pożywkę dla ich fantazji (też biorących się z Animy). Mniej więcej, trend się utrzymuje do dnia dzisiejszego, ale feministki postanowiły zdusić i zniszczyć męskie fantazje, bo są one mało realistyczne. Ouyech! ;) Bo gry oparte na wyobraźni i marzeniach są mało realistyczne ;) Bo nie pasuje im Anima większości nerdów. Paradoks polega na tym, że feministki same chętnie by widziały w każdym facecie swojego Animusa.

Jasne, mogę zrozumieć zarzuty, że sprowadza to kobiety do roli obiektu seksualnego, ale skoro sam osobiście nie sprowadzam kobiet do roli nagrody i obiektu seksualnego, to uważam, że wina leży w człowieku, nie w systemie RPG. Poza tym nie walczę z tym, jak przedstawia się nierealistycznie (i przez to krzywdząco) facetów w Harlekinach, Zmierzchu czy innym Greyu. I jakie później wynikają z tego dramaty - Odchodzę, bo Edward nigdy nie pierdział, chamie!

Otome Games - gry dla bab, gdzie bohaterka otoczona jest przez różne boskie męskie stereotypy
RPG pozwala spełniać swoje fantazje, i w mniejszym lub większym stopniu (świadomie lub nie) wprowadzać bohaterów o przeciwnej płci, którzy są napędzani naszymi Animusami i Animami. Jasne, nie każdy (czekam teraz na ewentualne wpisy innych guru polskiego fundomu erpegowego, że jestem dupek, głupek, idiota, że nie mam racji, i że on wie lepiej) lubi do RPG wrzucać swoje fantazje, jak i nie każdy facet lubi duże cycki w kolczym bikini. I nie każda kobieta lubi pachnącego Edwarda, bo niektóre wolą śmierdzącego R.

I przelewanie fantazji na ilustracje, same w sobie złe nie jest. A że niektóre graczki są zazdrosne? Hej, my o Edwardy zazdrośni nie jesteśmy :P

PS. Jako że mam wyjątkowo zły, wredny i seksistowski nastrój, to napiszę, że i co z tego, że aż 50% graczy to kobiety? Kobiety i tak podręczników nie kupują, co najwyżej dostają za darmo egzemplarze recenzenckie. Czyli RPG powinny być dalej robione przez facetów, dla facetów, bo tylko tr00 męskie nerdy wspierają jeszcze ten rynek. Bo tylko facet wydaje swoje ciężko zarobione pieniądze na takie głupoty jak podręczniki do RPG. Bo tylko facet napędza ten rynek poprzez wujka Torrenta i chrzestnego Chomika! A nie, to ostatnie to chyba jednak nie...

40 komentarzy:

  1. Szanowny Beamhicie - masz rację tylko wtedy, gdy uznamy RPG za medium do zaspokajania naszych fantazji i popędów, ale może wtedy lepiej wziąć pornofilm, eroksiążkę lub wibrator (czy męski ekwiwalent). Śmiem twierdzić jednak, że rpg to gra, która służy do opowiadania historii/opowieści, a te historie mogą być różne. Co w związku z powyższym: ilustracje i postacie jako przykłady w grze modelują zachowania graczy i informują, o czym gra jest. Jeśli gra nie jest w zamierzeniu twórców pornograficzna a obrazki są, to jest to zły, niespójny, nieefektywny design.

    Gry (fabularne i narracyjne) są pojemne bardzo: jest miejsce na erpegi o tematyce pornograficzno-erotycznej, jest miejsce na erpegi o tematyce innej. Jest miejsce na gry, które będą poważne, inne niż eskapistyczne fantazje. Obecnie zbyt wiele gier, które nominalnie z erotyką nie mają nic wspólnego, erotyzuje bohaterki (czego w przypadku bohaterów nie robi) - nie tylko jest to seksistowskie i zamykające dostęp do hobby, ale także zwyczajnie nie dodaje nic sensownego do gry/opowieści.

    Co do PS - lekceważący stosunek do graczek nie dodaje ci uroku. Kobiety jak najbardziej kupują gry, grają i tworzą. Deal with it.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy faceci na ilustracjach nie są wyerotyzowani. Często patrzę na ilustrację (Scion, Exalted, Legenda 5 Kręgów) i widzę same gorące towary. Chyba, że mamy inne podejście do tego, co znaczy seksowne ciacho.

      Usuń
    2. Nie lekceważę, jestem tylko bardzo zgryźliwy dzisiaj :P

      Co do niepornograficznej gry z porno obrazkami, to przychodzi mi do głowy tylko "Kryształy Czasu". Reszta to tylko (IMO) przenoszenie Animy / Animusa na kartki papieru.

      RPG jako medium do zaspokajania swoich fantazji - chcąc, nie chcąc - większość graczy zaspokaja w RPG swoje fantazje. Niekoniecznie erotyczne.

      Usuń
    3. "masz rację tylko wtedy, gdy uznamy RPG za medium do zaspokajania naszych fantazji i popędów, ale może wtedy lepiej wziąć pornofilm, eroksiążkę lub wibrator (czy męski ekwiwalent)."

      Chciałem się odnieść jeszcze do tego. Jeden z tych argumentów na poziomie, których nie lubię. Po co tworzyć historie w RPG? Napisz książkę. Po co odgrywać postać w RPG? Zostań aktorem. Po co przestawiać figurki w RPG? Graj w bitewniaki. Po co traktować RPG jak grę? Graj lepiej w planszówki.

      Usuń
    4. Hm, argument nie w tę stronę. Idzie mi raczej o: chcesz zaspokajać fantazje przez rpg, no problem - powinno być erotyczne/pornograficzne rpg. I dedykowane gry będą skuteczniejsze (będą miały zasady do tego). Nie trzeba wrzucać "scantily clad women" do kazdego podręcznika niezależnie od sensowności.

      Usuń
    5. Ale Do D&D można napisać "Book of Vile Darkness".
      Jak ktoś jest zainteresowany to przeczyta, kupi zastosuje ku radości/przerażeniu graczy/graczek.

      Może nie ma sensu ustawianie się w archetypie "jak w podręczniku są cycki to jest to granie na niskich popędach"

      Co jak ktoś jest zoofilem? Utajonym? I dewiant przegląda "Bestiarusz" do D&D? Dla normalnego gościa jest to podręcznik o potworach a nie pornorozkładówka.

      Widocznie sama masz spore problemy z seksualnością (nie przeczę że ja ich nie mam) i widzisz cały świat przez pryzmat swoich lęków. A to że starasz się narzucić swoje postrzeganie świata całej okolicy to jest skrzywienie i przerost ego.

      Usuń
  2. Krótko: mamy w podręczniku obrazek z półnagą osobą. Zadajmy kilka pytań:
    a) dlaczego częściej ta osoba to kobieta?
    b) czemu służy roznegliżowanie?
    c) czy postać jest anatomiczna, czy połamana tak, żeby podkreślić "walory"?
    d) czy jest to jeden taki obrazek, czy wszystkie/większość są takie?
    e) czy ta osoba coś robi, czy pozuje?

    Więcej: http://www.gamingaswomen.com/posts/2013/02/men-wear-armour-women-wear-sexy-time-lingerie/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do "a" - pewnie dlatego, że rysują w większości przypadków faceci, którzy w jakimś tam stopniu urzeczywistniają swoje Animy na ilustracjach.

      Usuń
  3. Parę miesięcy temu na grupach/forach/blogach/podcastach od artystów dla artystów przewinęła się dyskusja na ten temat. Chyba najtrafniejsza uwaga, która się przewinęła, a która przy okazji zgrabnie podsumowała stanowisko większości wypowiadających się artystów brzmiała (z pamięci): temat to w 10% słuszna postawa (nam też często jest nie w smak targetować, ale jako iż artyści to dziwki, inna droga jest abstrakcją), w 20% zwykła histeria, a w 70% kompletna ignorancja i absolutny brak zrozumienia sztuki.

    I ja się pod tym podpisuję. Zanim zacznie się rozmawiać o seksistowskich ilustracjach, najpierw pasowałoby coś wiedzieć (i rozumieć) o ilustracjach.

    PS podstawą całej sztuki dobrej ilustracji jest umiejętne łamanie "walorów" wszystkiego, także anatomii. Jedynie bardzo wąska gałąź ilustracji (niemedycznej) zajmuje się poprawną anatomią. Przytłaczająca większość posługuje się uproszczeniami, symbolami, stylizacją oraz zniekształceniami. I to że to nie realistyczne, uziemione ludzkie ciało jest najpiękniejsze, lecz ciało dynamicznie łamiące anatomię na rzecz ekspresji odkryli już starożytni grecy (tak, najwspanialsze greckie rzeźby wcale nie są anatomicznie poprawne).

    OdpowiedzUsuń
  4. w ocenie wpisu wybrałem "rzygam" bo odkopujesz stare tematy, które tylko niepotrzebnie podniecają trollicę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nakedfemalegiant10 sierpnia 2013 21:15

      chłopiec przemocowiec-nagonkowiec się nie odzywa lepiej, jak nie ma nic do powiedzenia.

      Usuń
    2. Klanfan, to cycki cie nie podniecają? Penisy pewnie bardziej, ale to też spoko. U Beamhita też znajdziesz.

      Usuń
    3. Kiepski troll jest kiepski.

      Usuń
    4. obrońcy uciśnionej jak zwykle na poziomie :)
      ale bardzo dobrze, pluj Petro dalej jadem, niedługo skończą się miejsca do których pozwala Ci się wchodzić z Twoim feminazizmem (bo z tego co pamiętam, to podziękowano Ci już w kilku miejscach za współpracę) i gracze będą mogli spokojnie dyskutować o grach, cyckach (Anonimowy nawet o penisach, widać, że oblatany w temacie i spragniony ich bardzo, skoro wie gdzie u Beamhita można je znaleźć), a Ty wrócisz do swojej samotni z kolejną łatką

      może być Ci to trudno zrozumieć, ale sporo ludzi ma gdzieś Twoją misję, a rzeczy o których piszesz (traktowanie graczek, gwałty na postaciach na sesji, itp) to dla nich jakiś totalny margines o którym nawet nie słyszeli (pewnie nawet nie myśleli - vide wiele dyskusji na forum Poltera, w których nikt spoza Twojego ówczesnego TWA nie potwierdził, że miał styczność z takimi sytuacjami), a który zdarza się wszędzie i budowanie na tym całej misji i wpieprzanie się z tym w cudze blogi jest najpierw śmieszne, potem wkurzające, następnie frustrujące, następnie dostajesz "gębę" feminazitrollicy i obrażasz się za to, chociaż sama piszesz, że pisząc w internecie należy liczyć się z reakcją :)

      Usuń
    5. Chciałbym prosić o powstrzymanie się, od wycieczek osobistych.

      Usuń
  5. Petro a co powiesz na okładkę polskiego wydania Apokalyps World? Goła baba w masce gazowej? To prawie jak te aftersex-bombiarskie cycki.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Petra:

    Gram od kilkunastu lat, a jeszcze nigdy nie trafiłem na gracza, który patrzyłby na jakiś system przez pryzmat ilustracji na wpół gołych kobiet. Albo masz wielkiego pecha albo szukasz problemu tam, gdzie go nie ma...

    ...Bo nie spotkałem też MG, który uznał RPG za medium do zaspokajania naszych fantazji i popędów. Ba, nie spotkałem też takiego, który na bazie tych wszystkich gorszących Cię ilustracji wprowadzałby pornowątki. Możliwe, że miałem farta do graczy, ale z tego co widziałem w Twoich wypowiedziach grafiki a la Royo to problem zdecydowanej mniejszości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może zwyczajnie Twoje spojrzenie jest płytkie? Bo RPG jest medium służącym zaspokajaniu naszych fantazji i popędów, jeżeli świadomie do tematu podejść. Ślizgasz się po tropach odrzucając postawę na bazie, iż brakuje w Twoim doświadczeniu przykładów topornych. Gdy przecież wcale nie o takie się rozchodzi. Słabe to nawet jak na erystykę.

      Może po prostu potrzebujesz jeszcze kilkunastu lat w fundomie, wtedy będziesz znał się na kobietach niczym smoq?

      Usuń
    2. Nie wiem co na to odpisać, więc napiszę, że mi przykro, że ślizgam się po powierzchni i wstydzę swojego płytkiego RPG.

      Usuń
    3. Widzisz jak to fajnie gdy ktoś przywali Ci zarzutem ułomności procesów myślowych? Może jednak Petra nie ma wielkiego pecha, albo nie szuka problemu tam gdzie go nie ma, lecz ma zwyczajnie inną perspektywę?

      Usuń
    4. Mnie się jednak wydaje, że to ja mam rację. Za flamebaita podziękuję, nie skorzystam.

      Usuń
    5. Flamebaita nie ma, nie musisz się pocić. Zatem pokazujesz że nie jesteś zainteresowany dyskusją, tylko tym by Twoje zdanie było na wierzchu. w/e

      Usuń
    6. Nie jestem zainteresowany rozmową z Tobą, to prawda.

      Usuń
  7. @Enc: Kłóć się z faktami - podsumowanie historii dedeków - http://www.academia.edu/2630375/_Scantily_Clad_and_Well_Proportioned_Sexism_and_Gender_Stereotyping_in_the_Gaming_Worlds_of_TSR_and_Dungeons_and_Dragons._

    Polecam obejrzeć okładki Avalanche Press. Poguglać o lesbian stripper ninja, a to tylko czubek góry lodowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, wynika z tego, że szowinistyczne lobby wydawców erpegowych tylko czeka, by poniżyć i zeszmacić na ilustracjach kolejne cycate dziewoje. Obok żydów, masonów i cyklistów, jest to czwarta siła trzymająca władzę.

      Jak napiszę, że przez te dwadzieścia lat, też nie spotkałem się z szowinistycznym zachowaniem względem graczek (nikt nikogo nie gwałcić, nikt nikomu nie kazał robić kanapek, i nikt nikomu nie wygarnął, że jest kobietą, i nie powinien grać), to też będzie, że nie pasuję do faktów, i że należy mnie wywalić ze statystyk, bo nie pasuję do udowodnienia jakiejś tam tezy?

      By było śmiesznie, jedna z najgorszych sesji jaką prowadziłem (DnD 3.0) została rozwalona przez porno komentarze ze strony graczki (grała niziołczycą, czy jak to tam się odmienia). Hasła w stylu "mam szerokie usta, bo obciągałam smokowi" czy deklaracje "wchodzę na szynk, rozkładam nogi i krzyczę: Gwałćcie mnie!" były normalką. Panna była atrakcyjna, więc chłopcy powinni się ucieszyć, ale jakoś (o dziwo) nikt się nie cieszył.

      Usuń
    2. Gdzie te fakty? Jakoś mało wiarygodny ten tekst, przez powtarzanie słów typu "sexism" teza nie stanie się prawdziwa.

      Choć może jest tak jak pisałem, że ja i Beamhit trafiliśmy do jakiejś nieseksistowskiej bańki, a cały świat jest pełen graczy śliniących się na sesjach do narysowanych lasek.

      Usuń
    3. Zaryzykuję odpowiedź, że to na naszym małym polskim poletku jest po prostu większa tolerancyjność (i uprzejmość) na geek-dziewczyny, niż w takim USA. Drozdzal pewnie miałby coś więcej do powiedzenia, ale patrząc na jego niektóre zdawkowe wypowiedzi, to ma się wrażenie, że USA to piekło dla nerdzic.

      Pytanie tylko, czy jest sens patrzeć na polski fundom przez pryzmat USA.

      Usuń
  8. @Enc: NO i dodatkowo - obejrzyj obrazki w Nemezis. Wcale nie są niczyją fantazją erotyczną, wcale a wcale.

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę człowieka nie ma, a tu ludzie harcują...

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje fantazje w Nemezis to obrazki z bestiariusza ]:->

    OdpowiedzUsuń
  11. Bogowie Enc... nie masz aby w domu dobrze wyciszonej piwnicy? Zwierzęta i dzieci nie znikają w tajemniczych okolicznościach?

    A w temacie. Naprawdę ktoś zamierza się kłócić z tym że cycki naturalną formą promocji stworzona w toku ewolucji? Cycki są wszędzie i promują wszystko, dlaczego miało by ich nie być w rpg? Widać środkami nabywczymi dysponują głównie Ci do których taka promocja przemawia.

    Swoją drogą panie feministki namawiam do ograniczenia szczucia cycem w swoich własnych szeregach. Bo patrząc na to co się dzieje ostatnimi którym przeszkadza autopromocja za pomocą naturalnych walorów sa same panie. To mówiąc ruszam w miasto pooglądać promocje. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem, że rozumiem w tym względzie feministki, że nie podoba im się, że cycki dźwignią handlu. I można tu rzucić przykładami w postaci okładek Avalanche Press, które tak naprawdę nic (o nieciekawej IMO) zawartości nie mówią. Z drugiej strony, tych kilka rysunków przewijających się przez każdy podręcznik (przedstawiających ładne panie w niepełnym ubiorze i nienaturalnych kształtach) to nie jest efekt złej samczej woli, jak to niektóre feministki chcą przedstawiać, tylko efekt podążania za wyimaginowaną perfekcyjną partnerką.

      Usuń
    2. Z ostatniego wpisu Chrisa Chinna: "The insulting is not whether the topic is there, the insulting is how you treat it".

      R.I. That's the point. Jedna z kwestii to to, że chyba wszyscy (mam nadzieję!) chcemy ilustracji odpowiednich do treści, będących uzupełnieniem gry, niosące emocje, dające inspirację graczkom i graczom. Są gry, które mówią o seksualności i seksie - reklamowanie ich tymże jest sensowne i zrozumiałe. Jeśli gra o tym nie jest, po co?

      Mało która taka ilustracja jest efektem złej woli, większość to ślepota na problem i bezrefleksyjne kopiowanie (z punktu widzenia odbiorcy intencja autorki/autora jest mało istotna).

      Co do "podążania za animą" i nienaturalnych kształtów - współczuję.

      Usuń
    3. @Av: Nie mam piwnicy, ale jest głośna maszynka do mielenia mięsa :D +1 ode mnie za tekst o szczuciu cycem :)

      @Petra: Babka w chainmal bikini z dwurakiem w ręce nie mówi, że gra jest o seksie, ale o tym, że to:
      a) fantasy
      b) niekoniecznie realistyczne
      c) można sobie powalczyć
      d) bohaterami nie są zwykli ludkowie, ale ekstra laski i pakerne koksy

      Nie rozumiem tego doszukiwania się seksualności w każdej ilustracji, gdzie ładnie narysowano atrakcyjną panią lub przystojnego pana. Ale może nie mam racji - chętnie dowiem się co takiego seksistowskiego jest w podręcznikach czołowych wydawnictw: Paizo, WotC, FFG, PEG czy AEG. Mam na półce sporo DeDeków, Pathfindera, Savage Worldsów, prawie całe L5k, do tego Dark Heresy i kilka innych gier i jakoś nie widziałem tam zbyt wiele roznegliżowanych kobiet.

      Usuń
    4. Enc, że gra to:
      a) fantasy
      b) niekoniecznie realistyczne
      c) można sobie powalczyć
      d) bohaterami nie są zwykli udkowie ale ekstra laski pakerne koksy;
      mówi kobieta z dwurakiem w ręce.

      Teraz znajdź różnicę:
      Kobieta z dwurakiem w ręce.
      Kobieta w chainmail bikini z dwurakiem w ręce.

      Usuń
    5. W chainmail bikini wyglada zajebiscie, a bez wyglądać może różnie?

      Swoją drogą żona mi się uparla że kolejnym nerd gadżetem w domu ma byc właśnie taki ciuszek i jak tu kobiecie odmówić?

      Usuń
    6. Skłaniałbym się do tego, że nieważne co kobieta ma na sobie na rysunku, to zawsze może wyglądać różnie. Ktoś przywołał Nemezis - mi rysunki z rozebranymi i na wpół-rozebranymi paniami w większości przypadków się nie podobały.

      Usuń
    7. @Petra

      "Jeśli gra o tym nie jest, po co?"

      Gdzieś już to słyszałem... A tak, brzmi jak Arioch.

      Wypowiedź ignorująca fakt, że większość graczy preferuje gry bez sprecyzowanego profilu (papka mainstreamowa), i nie interesuje ich poszukiwanie własnego ja poprzez zaznajomienie się z GNS czy jakąś inna filozofią odkrytą na the Forge.

      Po co? A bo czemu nie?

      Usuń
    8. I cóż, wychodzi wspomniane dyletanctwo, gdy przychodzi rozmawiać o ilustracjach. Proces wymagający kilkudziesięciu godzin intensywnego myślenia i planowania, nie wspominając o latach wyrabiania sobie fundamentów pod tenże proces, jest sprowadzany do najniższego wspólnego mianownika: ładne, nieładne. A następnie dyskusję zamyka się odwołaniem do gustu (mi to przeszkadza/mi to nie przeszkadza).

      PS a ten "fakt" co niby większość graczy preferuje, to skąd wzięty? Bo pierwsze słyszę.

      Usuń
    9. Po prostu pomyślałem, że z założenia mainstream (tylko Warhammer!) jest czymś, co trafia do większości. Jeżeli błędnie dedykuję, to przepraszam. Jestem tylko człowiekiem.

      Usuń