środa, 31 lipca 2013

[KB #45] Improwizowana Historia Bohatera

Chciałbym tak nieśmiało w tym Karnawale poruszyć kwestię tworzenia historii naszych bohaterów metodą dynamiczną (w skrócie se nazwałem THBMD, nie mylić z Tower Hamlets Births, Deaths & Marriages). Jasne, posiadanie przed sesją spisanej historii na 100 stron może dawać wielu ludziom frajdę. Inni zaś zadowolą się krótkim "urodziłem się, orki zabiły rodzinę, Skonał Barmatenzłoczyńca wziął mnie pod opiekę, a teraz jestem barbarzyńcą i chce wódy, łupów i kobiet".

Ale wyobraźcie sobie, że gracze przychodzą na sesję z pustą kartą historii, ewentualnie z zapisanymi tylko paroma zdaniami. I zaczyna się sesja...

MG: Przechodzicie obok straganów, mieszczuchów, strażników miejskich, okaleczonych żebraków...

Wojownik Stefan: Chwila, znam tego jednego żebraka. To Jurando Spychacz. Jak pacholęciem byłem, to często w domu moim rodzinnym nocował, bo razem z tatkiem z Kółkami walczył. Co on tu robi jako żebrak, i dlaczego nic nie mówi?

Albo coś takiego:

MG: Gościem hrabiego jest nie kto inny jak sam bohater wojenny, Paladyn Kleofas, herbu trzy miecze y topór y tarcza y dzida y koń powalony y stratowany. Wchodzi na salę pokorny jak zawsze, ale i tak jego piękna twarz przyciąga spojrzenie wielu kobiet...

Przepatrywaczka Hegemonia: Blednę i chwytam się kurczowo ramienia Stefana. Znam tą twarz. Znam tą cholerną piękną twarz! To on zgwałcił i zabił moją młodszą siostrę!!!

Jak widać, to co wam chcę zaproponować, to zostawić wolną furtkę dla tworzenia historii postaci podczas trwania już sesji / kampanii, a nie przed rozpoczęciem gry. Niech gracze (jeżeli chcą) powiedzą nagle o swojej mrocznej tajemnicy, o kochanku z przeszłości, o dziecku pozostawionym w sierocińcu, czy nawet o magicznym mieczu, który zakopał gdzieś dziadek.

Oczywiście, takie coś nie musi każdemu podchodzić. Strzelam też, że niejednemu teraz troll w kieszeni się otwiera i chętnie zacząłby batalię o tym "jacy to gracze są źli, przepaki, munchkiny, i jak cholernie zaczną wykorzystywać całe te THBMD". Ale to nie jest wpis o tym.

Pozostaje jeszcze sprawa regulacji, jak coś takiego wprowadzić w systemach głównego nurtu (bo indiasy, zwłaszcza te wszelkie story games, mają zazwyczaj wpisane podobne mechanizmy odgórnie).

1. Wolnoć Tomku w Swoim Domku - czyli brak regulacji. Każdy w dowolnej chwili może coś powiedzieć o swojej przeszłości.

2. Wydaj Fuksa i Gadaj - Czy to w Sewejdżacz, czy to Armiach Apokalipsy, są zazwyczaj jakieś punkty. Gracz może więc wydać jeden z takich punktów, by powiedzieć coś o przeszłości swojego bohatera. Ewentualnie możesz stworzyć drogi MG taką specjalną pulę punktów.

3. Bo Nikt Nie Wymyślił Nic Lepszego Od Demokracji - gracz deklaruje, reszta głosuje na tak lub na nie.

Oczywiście, można to przecież rozszerzyć też na inne aspekty. Ale nie od razu Rzym zbudowano, więc jeżeli ktoś jest zainteresowany takim podejściem do RPG (i są to jego początki), niech stawia kroczki pomału i sprawdza, czy mu to pasuje.

Wpis na 45 Karnawał Blogowy, którego gospodarzem jest Neurocide, a tematem przewodnim Improwizacja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz