środa, 3 lipca 2013

[Armie Apokalipsy] Epickie Starcia Raz Jeszcze...


Tym razem po przeanalizowaniu zasad AA, przemyśleniu paru spraw i kilku testów, chyba już wiem jak będzie wyglądać mój houserule do tego systemu. Ale najpierw kilka słów wyjaśnień, dlaczego tak i po co.

Epickie Starcia są dosyć uproszczone, a co za tym idzie, w podręcznikowym starciu rolę odgrywa tylko Fizyczna Akcja i Reakcja, Pieczęć (lub jej odpowiednik), i czasami Specjalizacja Walka.

Po namyśle stwierdzam, że troszeczkę mi się to nie podoba. Czyli jedziemy z koksem, jakie zrobiłem sobie założenia:

1 - Walczmy Intelektualnie

Taktyka może mieć duże znaczenie podczas walki. Przewidzenie trzech posunięć przeciwnika na przód, czy wykorzystanie faktu, że za pół godziny będzie przejeżdżać metro, może mieć równie wielki wpływ na walkę, jak mocny prawy sierpowy. Anioły potrafią szybko kalkulować, niczym Sherlock Holmes (albo niczym Action Man) ;)


2 - Walczmy Społecznie

Poza jest wszystkim. Ewentualnie sprawianie odpowiedniej pozy, może być wszystkim. Może być wręcz "być, albo nie być". Po pierwsze - wysokie atrybuty społeczne oznaczają osobę pewną siebie (IMO). Po drugie - dobry blef potrafi zdziałać cuda. Po trzecie - empatia pozwala wyczuć ci intencje przeciwnika. No i po czwarte - wracamy do naszej pozy. Stanie na placu boju z sarkastycznym uśmieszkiem, lub powiedzenie czegoś, co zaboli lub rozwścieczy przeciwnika, równie może być epiczne, jak już wcześniej wspomniany mocny prawy sierpowy.

3 - Wykorzystaj słabości przeciwnika

Ktoś jest silny, ale słabo rozgarnięty (typ dresiarza)? A może jest silny, ale mało pewny siebie (łagodny olbrzym)? Walka nie jest fair i słabe strony są w czasie starcia powinny być tak samo ważne, jak te mocne.

Czyli dochodzimy do mojej propozycji.

Potencjał =
(Najwyższa Akcja + Najwyższa Reakcja + Najniższa Akcja + Najniższa Reakcja) /2 + Pieczęć

Fabularnie oznacza to, że najlepszym wojownikiem z Zakonu Mechakiela nie jest ten, co jest najsilniejszy, ale ten, który potrafi zachować równowagę w sobie. Mechanicznie oznacza to, że być może zmniejszy się ewentualny problem minimaxingu (chociaż stara maksyma mówi, że to problem ludzi, nie systemu).

Inna sprawa - Łaska

Wykorzystanie Łaski sprzyja nam premią w wysokości 2 + Specjalizacja Walka. Czyli zwiększa nam Potencjał o 2,3,4 lub 5 punktów. Niestety, powoduje to, że wśród specjalizacji (które z założenia są równe, i które nie mają zbytniego wpływu na funkcjonowanie mechaniczne bohatera), to Walka wydaje się tą specjalizacją równiejszą. A dlaczego nie Celność lub Wysportowanie? Albo Zastraszanie?

Dlatego moja propozycja - Wydanie Punktu Łaski dodaje ci dodatkową kość 1k6 do rzutów (zamiast stałej premii 2 + Walka). Zaakcentuje to według mnie dynamizm i nieprzewidywalność walki.

Chociaż przyznam się, czy w takim przypadku (biorąc pod uwagę nowe zasady) zezwolić na przerzucanie obydwu kości (gdy wypadną dwie 6), czy tylko jednej.

To chyba tyle, co chciałem napisać.

PS. A no tak, zapomniałem, ze ułamki mogą wychodzić. Proponuję Aniołom i Upadłym zaokrąglać potencjał w górę, natomiast Skazanym i pozostałym istotom - w dół.

1 komentarz:

  1. Hmm. Nie wiem co o tym sądzić. Trzeba by rozegrać ze dwadzieścia gier, żeby móc powiedzieć jak to się ma do zasad w podręczniku.

    OdpowiedzUsuń