poniedziałek, 3 czerwca 2013

[Armie Apokalipsy] Pomyłki Wroga - Liktorzy


Dlaczego Wróg został strącony do więzienia. Nie wiadomo. Ale jest jedna pogłoska, która mogłaby trochę rzucić światło na prastare wydarzenia.

Wróg pozazdrościł ponoć Stwórcy jego daru tworzenia. Kiedy zaś na Ziemi pojawili się pierwsi ludzie, Wróg postanowił również stworzyć istoty, które oddałyby mu cześć.

Jednakże jego potęga nie mogła się równać z potęgą Najwyższego. Istota przez niego stworzona, jakkolwiek przypominała człowieka, nie posiadała jednego istotnego elementu. Była to nieśmiertelna dusza. Stwór został powołany do życia przy pomocy mocy Wroga (która to według wtajemniczonych aniołów była niedoskonała i wypaczona), jednakże brak prawdziwej duszy powodował, że istoty takie były jednak bezużyteczne. Wróg więc porzucił swoje dzieło i skazał na zapomnienie.

Czyżby?

Stwory mogły mieć potomstwo z ludźmi. Z takich związków rodziły się kolejne pokolenia "pustych kukieł". Porzuceni i zapomniani, do dnia dzisiejszego żyli w cieniu i ukryciu, przeklinając swój "śmiertelny" los. Ale ostatnio wszystko się odmieniło.

Dzisiaj, kiedy nadchodzi Apokalipsa, stwory szukają nowych panów, którym mogą służyć. Podobno część z nich szuka sposobu na nieśmiertelność, inni sposobu na uzyskanie duszy. Dlatego część składa z powrotem hołd Wrogowi, w nadziei uzyskania nieśmiertelności, lub w nadziei jakiegoś połączenia z jedna z rabowanych dusz. Inni odwracają się do Daiva, licząc że któreś z zapomnianych bóstw znajdzie sposób na to, by stali się w końcu pełnymi istotami. Część w końcu zwraca się nawet ku aniołom, oferując im swoje usługi. Ci ostatni wierzą, że tylko sam Stwórca może dokończyć niedoskonałe dzieło Wroga. Są bardzo oddani swoim nowym panom, a ich lojalność jest legendarna. I stąd najczęściej nazywa się ich dzisiaj Liktorami.

Liktorzy są podobni ludziom. To co ich wyróżnia, to "puste oczy". Pełne białe mleczne oczy to ich znak rozpoznawczy. Mówi się, że jest to związane z tym, że są one odbiciem duszy. Dodatkowo po śmierci od razu rozsypują się w proch (co dawało podwaliny pod legendy o rozsypujących się w proch wampirach).



Jest to jeden z pierwszych luźnych mini-pomysłów do ewentualnego wykorzystania w Armiach Apokalipsy. Tematem przewodnim jest idea, że tylko Stwórca jest istotą doskonałą. Wróg zaś popełnia błędy, które czasami zwracają się przeciwko niemu.

PS. Teraz się skapnąłem, że to mój 100 post. Ale to idzie :D

3 komentarze:

  1. Bardzo fajny wpis :-) I niezły do ogrania fabularnie. Ja dorzuciłbym tylko jakiś poziom mocy Liktorom (czyli założył, że mają odpowiednik Potęgi 1 i może jakąś pojedynczą moc, której mogą używać).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już ewentualnie zostawiam prowadzącym. To tylko luźne pomysły, które można wykorzystać w ten czy inny sposób. Równie dobrze może być to po prostu miejska legenda ;)

      Usuń
  2. Ciekawa sprawa, przydałoby się to wrzucić na forum AA, żeby nie zaginęło w szambiarskim, ciasnym blogaskowym światku wzajemnej adoracji.
    Rozpisałbym to jednak fabularnie, szkoda by się tak marnowało jako jakaś tam niedokończona myśl.

    OdpowiedzUsuń