sobota, 11 maja 2013

Druknij se podręcznik do RyPyGy


Podręczniki w wersji elektronicznej są coraz bardziej popularne. Jednakże nie każdy chce go przeglądać na kompie, tablecie czy czytniku. Czasami nerd chce mieć wydrukowany podręcznik. Pomijam tutaj jednak metodę Print on Demand (bo to teoretycznie kupowanie gotowego podręcznika), ale zrobienie i złożenie własnego podręcznika z zakupionego pdf'a.

DRUK

Pierwsza rzecz to druk. W dzisiejszych czasach prawie każdy ma drukarkę, więc może śmiało przygotować wydruk u siebie na chacie. Ale również może pójść do jakiegoś profesjonalnego punktu obsługi klienta i tam sobie na spokojnie wydrukować podręcznik. Cena wydruku jednej strony nie powinna być wysoka (w Częstochowie czarno-biały druk wynosi 10 groszy). Łatwo obliczyć, że koszt wydrukowania Afterbomb Madness wyniesie nas 16,50 złotych. Chyba, ze ktoś jest burżujem i chce mieć kolorowy podręcznik. Ale zazwyczaj wystarczy wydrukowanie kolorowej okładki.

SKŁADANIE PODRĘCZNIKA

Nie możemy sobie pozwolić, by podręcznik nam się rozlatywał przecież, prawda? Następnym krokiem jest ładne oprawienie podręcznika w ludzką skór i takie tam. Jest na to kilka metod.

Segregator

Najmniej widowiskowy sposób to po prostu segregator z koszulkami. Dobrze się sprawdza przy małych podręcznikach. Jest to tani sposób, ale podręcznik nie wygląda nam zajebiście na półce, i jest zazwyczaj niewygodny do przewiezienia.

Bindowanie

Są dwie popularne metody bindowania - plastikowa binda i skrętka śrubowa.  Ta druga dobrze się sprawdza według mnie przy mniejszych stronach. Natomiast plastikowa bonda może nam pochłonąć aż 400 stron. Jest to tania metoda, szybka, robiona na poczekaniu. Tak złożony podręcznik spełnia swoją rolę jako narzędzie do grania. Gorzej z elementami estetycznymi - przy wielu stronach podręcznik wygląda krzywo, jak i na półce nie prezentuje się za dobrze.

Fight! w wersji zbindowanej


Bindowanie Kanałowe

Wykorzystywane u nas głównie do wszelkich prac dyplomowych. Ładnie wygląda, twardo stoi na półce, i nie jest też aż tak drogim wydatkiem. Minus to ilość kartek jakie można wrzucić do takiego cacka. No i nie zawsze są dostępne puste okładki, chociaż erpeg z wielkim napisem na okładce "PRACA MAGISTERSKA"  wygląda zabawnie.


Z zewnątrz praca magisterska, w środku erpeg

Termobindowanie

Inna popularna metoda, chociaż głównie dostępne są miękkie okładki. Pojemność takiego grzbietu jest też większa, niż przy bindowaniu kanałowy.

Introligator

Najdroższa, najdłuższa, ale i dająca najwięcej satysfakcji metoda. Introligator ładnie równo nam sklei i zszyje podręcznik (zależy jaki margines posiadasz), dodatkowo pięknie pierdolnie nam napis na okładce i grzbiecie. Minus? Cena (około 50 złotych za wersję ze wszystkim) i czas oczekiwania (nawet miesiąc lub dwa, jeżeli jest się jedynym introligatorem w mieście - może u was idzie to szybciej). Plusy? Zajebiście się prezentuje na półce.

Musiałem do zdjęcia pożyczyć jedno z dzieł mojej żony

JEDYNY W SWOIM RODZAJU PODRĘCZNIK

Możesz pokusić się o stworzenie jedynego niepowtarzalnego podręcznika rpg. Z własnymi ilustracjami. Tak jest, może jesteś mangofilem, albo na każdej ilustracji musisz mieć gołe cycki. Albo oprawa graficzna ci nie pasuje.

Fajnie, jak zakupiony przez nas podręcznik nie jest zabezpieczony. W tedy wystarczy nam zwykły Foxit Reader do podmianki rysunków. Poniżej przykład na Afterbomb Madness i jego Nerdzie:


Dwa, trzy kliknięcia, i mamy:


Nasza kreatywność zaczyna jednak trafiać na ścianę, jeżeli PDF jest zabezpieczony. Tak jak w przypadku Hot Chiks RPG, gdzie zabezpieczenie nie pozwala nam wymienić paskudnych ilustracji (i paskudnych renderingów z przestarzałego posera). Ale i na to znajdzie się sposób.

A właściwie kilka, ale przedstawię chyba najwygodniejszy. Potrzebujemy:


Po zainstalowaniu tego wszystkiego, wystarczy otworzyć podręcznik w Foxit, i wybrać opcję drukuj. Jako drukarkę wybieramy CutePDF Writer i zapisujemy gdzieś pdf. W ten sposób mamy nowy podręcznik  bez zabezpieczeń, w którym możemy wymienić ilustracje. Tak jak poniżej:

Przed:

Po:
Miłego więc drukowania.

8 komentarzy:

  1. A jak jest z legalnością drukowania pdf? Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia na ten temat. Wydaje mi się, że drukowanie pdf jest formą powielenia, tak jak kserowanie. Stąd nie można tego robić.

    Kupujesz pdf i możesz go odtwarzać tylko na nośnikach elektronicznych. Jeżeli chcesz go mieć na papierze musisz kupić książkę :)

    Tak mi się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny materiał!

    @Piastun
    Jak najbardziej możesz wydrukować pdf na własne potrzeby w ramach tzw. dozwolonego użytku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Możesz sobie druknąć, ale oczywiście tylko dla siebie, a nie dla 4k20+30 znajomych z dzielnicy. To jak powielenie płyty, filmu, czy czegoś innego.

    Najlepiej, niech wypowie się ZAIKS.

    http://zaiks.org.pl/232,0,66_powielanie_utworow_dla_celow_prywatnych

    OdpowiedzUsuń
  4. @Nadiv

    Dzięki! Sprawa niby prosta jak drut strzałowy, a pewny w tym temacie nie byłem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały masz tajming :) Nie dalej jak w piątek poważnie zastanawiałem się nad termobindowaniem. Masz może jakieś z tym doświadczenie? Orientujesz się, jaka jest wytrzymałość tej metody? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wytrzymałość w normie, zaletą jest też to, że w przeciwieństwie do normalnego bindowania, podręcznik wygląda równo.

      Usuń
    2. Ja używam termobindownicy. Moim zdaniem najlepsza opcja jeśli chodzi o szybkość i cenę. Kupiłem kiedyś termobindownicę na allegro (właściwie to dwie, jedna mi nadal leży)za kilkadziesiąt złotych i zestaw 3 wielkości okładek. Przyznaję, że najlepiej wyglądają rzeczy z objętością do ok 50 stron, bo do takiej grubości mam czarne okładki. DO grubszych rzeczy są już zazwyczaj białe.

      Przy moich okładkach najgrubszy podręcznik-książka jakie zszyłem to ok 150 stron.... ale ja robię na papierze z gramaturą 100 i do tego sztywnymi okładkami foto 250. Jeśli robisz na zwykłym papierze, to spokojnie można dodać kilkadziesiąt stron.

      Co do samego bindowania. Kartki muszą być równiuteńko. Wkładasz je do okładki, ubijasz, a potem wkładasz do nagrzanej termobindownicy. Tam czekają ok minuty (zależy od bindownicy), wyciągasz, koniecznie kilka razy uderzasz grzbietem o jakąś powierzchnię (dopiero wtedy papier dobrze wchodzi w klej, jeśli tego nie zrobisz to kartki mogą wylatywać) i gotowe.

      Jak dla mnie jakość i wytrzymałość jest ok. Przy grubszych rzeczach, jak upychasz już mocno żeby się zmieściło, mogą się z czasem zrobić rozłamy, ale kartki raczej nie wypadają. Ja mam tak zrobionych około 16 książek-podręczników i na razie żaden się nie rozleciał, a każdy był używany. Jeśli coś wyszło krzywo, zawsze możesz zanieść gdzieś gdzie mają gilotynę żeby przycięli. Aha zostaw sobie margines od wewnętrznej strony kartek, bo okładka "zjada" trochę kartki.

      Ja robię jeszcze wszystko albo na papierze 90-100 gram i dodaję okładkę foto, albo na kredzie (na kredzie nieco trudniej). Zresztą pracowałem w wydawnictwie przy składzie i druku, więc wiem co robię :). Z ciekawostek bawię się też w imitacje starodruków i introligatorstwo artystyczne.

      Jako ciekawostkę zdjęcia kilku zrobionych rzeczy:)

      http://zapodaj.net/aa97ac4f141c6.jpg.html
      http://zapodaj.net/e9e9e000cb000.jpg.html
      http://zapodaj.net/3c1a0e3cb0f7c.jpg.html
      http://zapodaj.net/4a5235010f0a8.jpg.html
      http://zapodaj.net/c4928fe8437ec.jpg.html
      http://zapodaj.net/e0e9469901bed.jpg.html
      http://zapodaj.net/d41b47c913d51.jpg.html
      http://zapodaj.net/1684df2edd1d4.jpg.html


      Komix - http://sthenno.blogspot.com/

      Usuń
  6. Zdecydowanie bindowanie kanałowe, albo "szyna".
    Patent jest banalnie prosty.
    Wystarczy poprosić kserokopiarza, by nam dał dwie tylne okładki.
    Do tego, drukujemy sobie okładkę podręcznika w wysokiej rozdzielczości w kolorze na papierze samoprzylepnym. Koszt, to ok 2 zł za naklejkę.
    Nawet jak bedzie marudzil, ze nie da nam drugiej tylnej okladki, po naklejeniu covera nie będzie problemu.
    I nie ma tu ograniczeń grubości - chyba że macie kiepsko zaopatrzonego dostawcę usług ksero. To tylko kwestia szerokości szyny grzbietowej, a te można dostać w rozmiarach pokrywających do 1000 stron 80g. Pokażcie mi spiralkę albo termę ktora nie zapadnie się pod takim ciężarem.
    Dobrym pomysłem na zmniejszenie kosztów jest druk dwóch dodatków i wsadzenie ich w jedną szynę. Ja mam patent taki, że po wydruku składam oba dodatki tyłami do siebie, i jeden z nich przekręcam o 180 st. Potem dopiero wsadzamy to w szynę. Dzięki temu książka nie ma tylej okładki, tylko dwie przednie. Oczywiscie drukuję naklejki dla obu.
    Koszty? Cz-b Moderators Guide i Players Book do Blue Planet, każdy po ok 270 stron, po odliczeniu kosztów pedefa, oba w okładkach i z naklejkami, to było coś koło 48 zł, robione na miejscu w 15 min (wiekszosc czasu to drukowanie dwustronne).

    OdpowiedzUsuń