czwartek, 11 kwietnia 2013

Czy RPG potrzebuje swoje PEGI?



Ot, kolejne luźne przemyślenie. Czy RPG powinno posiadać swoje własne klasyfikacje? Jak gry komputerowe? Hej, nawet planszówki mają swoje własne oznaczenia na pudełkach, więc dlaczego nie RPG?

Według mnie, mogłoby rozwiązać to parę problemów. Jak wiadomo, jest grupa osób które walczą o to, by RPG było przyjazne dla każdego. Feministki chcą bab w pancerzach, geje chcą rozebranych facetów, nerdy chcą lasek w kolczym bikini, konserwatywni katolicy w ogóle nie chcą RPG.

Ja uważam, że system RPG to nie tylko, gra. To też wizja. I każdy ma prawo stworzyć taką wizje, jaką chce. A nie uginać kark na lewo i prawo. Oraz tworzyć kolejny poprawnie politycznie nudny system RPG (taki w którym wszyscy są szczęśliwi, za wyjątkiem przeciwników, którzy są po prostu kolejna odmianą białego heteroseksualnego faceta; bo tylko ich można tłuc i gwałcić).

Zobaczmy.

Armia Apokalipsy: 18, Violence, Sex, Drugs

Afterbomb: 16, Violence, Discrimination

Wygląda głupio?

14 komentarzy:

  1. Dlatego najlepszym systemem ever jest Violence, jest przemoc, kradzieże, seks, prochy, okaleczanie, dyskryminacja, zatruwanie środowiska, łapówki itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, i w bestiariuszu to są chyba same świnie? Znaczy po polsku to by były psy?

      Usuń
    2. W bestiariuszu są matki z dziećmi, biznesmeni, babcie... jednym słowem typowi wrogowie normalnych ludzi.

      Usuń
    3. Dawno temu czytałem, więc już pamięć nie ta.

      Usuń
  2. Hue, hue, hue, po takim rPEGI, to rząd zakazałby sprzedaży tych gier na terenie kraju, bo urzędnicy zobaczyliby, że prawie każda okładka miałaby Violence z różnymi dodatkami smakowymi pokroju Sex, Abuse, Terror, Horror, Gore, Discrimination, Non Political Correct, etc.

    OdpowiedzUsuń
  3. W prawie każdy system można grać niemoralnie, okrutnie i źle. Wystarczy tylko troche (chorej?) wyobraźni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraźnię zostawmy na boku, ale przecież gros systemów albo ma przemoc w 5 smakach we fluffie, a już na pewno musi ją mieć w zasadach, bo przecież co to za erpeg bez mechaniki klepania się po mordach?

      Usuń
    2. I tego, jak mu tam, BHP wrzuconego do kosza.

      A poważnie, problem zaczyna się, gdy ktoś chce wrzucić gołą babę do podręcznika. Albo gdy ktoś chce napisać - w tym systemie czarne ludy to niewolnicy.

      Co za hasał się wtedy dzieje. Ło rany boskie! Seksizm i rasizm!

      PS. Wiecie, że jeżeli w grze komputerowej pada hasło "cholerny czarnuch", to gra z automatu dostaje 18+?

      Usuń
  4. Powiedz może, do czego te oznaczenia mają służyć. Czy w twoim pomyśle idzie o kryterium wieku (czy gra i jej tekst jest odpowiednie dla młodych osób), czy raczej ostrzeżenie czytelnika/ czytelniczki, co znajduje się w danym tekście. "Apocalypse World" ma na stronie tytułowej oznaczenie "R - language, sex, violence" (co zresztą dobrze oddaje to, co jest w podręczniku). Podobają mi się oznaczenia na AGS (np. http://www.adventuregamestudio.co.uk/site/games/game/38/ ), które są nieco bardziej precyzyjne (w przypadku gier, szczególnie dużego wyboru, lubię to brać pod uwagę). Odbiorczynie /odbiorcy mogliby wówczas podejmować bardziej świadome decyzje (lepiej wiedzieć, że gra jest erotyczna lub zawiera sporo zabijania na obrazkach zanim zagra się z 10-letnią siostrzenicą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to takie moje luźne przemyślenie, ale takie ostrzeżenie o zawartości byłoby dobre (jak zwykle - IMO). Tylko, że niektóre zawartości odgórnie lądują w odpowiednim przedziale wiekowym (jak gra w której występuje dowolna forma dyskryminacji = od 18 lat). Czyli jedno (kryterium wiekowe) pokrywa się z drugim (zawartość).

      Dla jednych osób to pewnie mało istotny szczegół (zwłaszcza tutaj w Polsce), ale robi to dużą różnice w takiej przewrażliwionej Ameryce. Dla przykładu Deadlands dostałoby 18+, gdyby było tam dalej niewolnictwo. No ale Shane to miły facet (no i pewnie wolał nie wchodzić na minę) i napisał wprost - niewolnictwo zostało zniesione.

      PS. Trochę off-top. Co do tych 10-latków, sam pamiętam scenę gdzieś z okolic 2001 roku w częstochowskim Dragonie. Sprzedawca starał się wcisnąć jakimś 12-latkom Wampira, bo to taki zajebisty system i w ogóle.

      Usuń
  5. A czy za wielką wodą tego nie ma wymaganego przypadkiem?

    Same oznaczenia - nie są potrzebne. Po co? W erpegi nie grywają aż tak małe dzieci, a poza tym warstwa 18+ jest głównie opisowa a nie graficzna. Książki znaczków nie dostają.

    A jak by co - moja "Głębią" byłaby uczciwie PG 13 chyba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wymagają, chyba że jest sex lub cycki. Wtedy wchodzi tylko adnotacja - Adults Only - gdzieś tam na trzeciej czy czwartej stronie.

      Co do "dzieci nie grają w RPG":

      (UWAGA! Link nie wskazany dla osób uczulonych na feminizm!)

      http://www.kickstarter.com/projects/susanwilson/9-year-old-building-an-rpg-to-prove-her-brothers-w

      Co prawda sam produkt to gra w RPG Makerze, ale nasza 9-letnia bohaterka gra w DnD (i "co gorsza" w takie seksistowskie Borderlands i erotyczne Dragon Age).

      Usuń