wtorek, 30 kwietnia 2013

Eros w Blogosferze - Kwiecień'13


Dzisiaj, jako że ludziom w tym miesiącu mało chciało się pisać o taniej pornografii, będzie trochę własnych spostrzeżeń. Będzie o WYRUCHANIU.

Ale najpierw tych kilka wpisów.


Krótki wpis o żargonie burdelowym w Planescape.

Postapokaliptyk - Krwawe Wiedźmy

Opis dzikiego klanu kobiet. Uwaga! Pada słowo "gwałt"! A poważniej - jeden z tych tekstów który pierwotnie miał swój udział w niesławnym FemiGate. Czy słusznie?


O komiksowym projekcie (z cyckami ofkorz) który można wesprzeć na polskim Kickstarterze.

Noobirus - #7

Kolejny komiks od Noobirus'a. Zamieszczam, bo pada słowo pedał.

A przy okazji, miało być ostatnio, ale wypadło mi z głowy. Taki stary erpegowy suchar ze zgniłego zachodu.

- Ile razy gej erpegowiec wychodzi z szafy?
- Dwa razy. Najpierw gdy przed erpegowcami przyznaje się, że jest gejem. Drugi raz, gdy przed gejami przyznaje się, że jest erpegowcem.

I niestety, tylko tyle.

A teraz spostrzeżenia. Dlaczego miesiąc kwiecień to zły miesiąc był.

Bo dawno nie było miesiąca, by tak ludzie się WYRUCHALI. Cały miesiąc czytam o tym w blogosferze, że ktoś kogoś gdzieś WYRUCHAŁ.

No to mamy gowera, który wyruchał DRONa. A ten postanowił teraz wyruchać Polter. O coś poszło, i repek wyruchał KFC. Nie wiem o co poszło, ale brzmiało jak wyruchanie z zombie w tle. W ogóle to dwie użytkowniczki internetu (przy czym jedna penie jest facetem) czują się wyruchane przez pewną grupę facebookową. No i miłośnicy Klanarchii czują się wyruchani przez Clanarchy 2.0 i Furiatha. Nie wspominając w ogóle o 42 Karnawale (o podtytule "MG mnie wyruchał"). I ludzie piszą. Że zostali wyruchani.

Ale czemu się dziwić. Wiosna. Hormony. Wyruchanie wisi w powietrzu.

Do majowego przeglądu. Byle więcej tekstów, a mniej wyruchań.

niedziela, 28 kwietnia 2013

[Iron Kingdoms] No Quarter 47 - erpegowy przegląd


Warmachine Previews

Jak zwykle mamy przegląd jednostek do gry bitewnej, które to można przy odrobinie pracy zaadoptować do systemu RPG. Część jednostek może być też inspiracją do stworzenia własnego bohatera, zwłaszcza dwie nowe jednostki kawalerii (przypominam, że w najbliższym dużym dodatku będzie dostępna nowa klasa - jeździec). Mamy więc Tempest Blazers (Gun Mage / Rider), Greylord Outriders (Arcanist / Rider), Exemplar Bastion Seneschal, Mage Hunter Infiltrator i Tactical Arcanist Corps.

Tactical Arcanist Corps - krasnoludzcy magowie bojowi

Iron Kingdoms Conversion III: Gobbers

W trzeciej odsłonie konwersji figurek pod erpega, oberwało się gobberom.

Gobbery: Alchemist / Thief, Cutthroat / Duelist, Field Mechanik / Soldier

Guts & Gears - Steelheads

Historia i opis najbardziej znanej kompani najemniczej w zachodnim Immoren.

Steelheads: Strzelec, Ciężki Kawalerzysta i Halabardnik

The Gavyn Kyle Files: Drake Macbain

Gavyn Gale przybliża nam sylwetkę Drake MacBain'a, ordyjskiego wychowanka Gwardii Monety. Ten Warcaster walczył na wielu frontach dla wielu państw i organizacji.

Mercenary Warcaster - Drake MacBain

Iron Kingdoms: Monsternomicon & Beyond

Bestiariusz zwiększył się jak zwykle o opis nowych stworków. Tym razem zostaje opisany dwugłowy pies Argus i jego zimowy pobratymca (rozpiska zwykłego Argusa dostępna jest w No Quarter +). Dostajemy też opis i statystyki kilku brutali - przerażającego Gorax'a oraz dzikich pobratymców Trollaków.

Argus

Iron Kingdoms: Foundry, Forge & Crucible: In Rare Form

Opis 6 bardzo rzadkich broni palnych, które same w sobie mogą być inspiracją na przygodę. Zwłaszcza jedyne w swoim rodzaju przeklęte artefakty. Oto jakie perełki znajdziemy:

- Przedmiot 1185 - przerażająca broń wyprodukowana przez Orgoth, przynosząca zgubę wszelkim czarodziejom. Obecnie broń uważana za zaginioną, Szarzy Lordowie dobrze płacą za wszelkie informacje pozwalające im odzyskać Przedmiot 1185.

- Pętostrzał - te trzylufowe strzelby zostały wymyślone i opracowane przez krasnoludzki klan Dolan. Mają za zadanie spowolnić i unieruchomić przeciwników, zwłaszcza wrogie warjacki.

- Klątwiarz - przeklęty pistolet z magizamkiem za którego stworzeniem stał Errigan, wyznawca Thamar. Errigan sam stał sie ofiarą swojej broni, i gdy popełnił przy jej pomocy samobójstwo, został na stałe przywiązany do tej broni jako upiór.

- Północny Wiatr - ładnie ornamentowany garłacz, który był symbolem statusu w Khadorze.

- Pojednacz - rozkładany karabin wyborowy, niebezpieczna broń w rękach zabójcy.

- Pistolet Trammela - broń nazwana tak od sławnego rozbójnika, który ukradł tą broń llaelskiemu baronowi.

Warrior's Telos

Krótkie bardzo trupiarskie opowiadanko i scenariusz do rozegrania. Tym razem na placu boju zetrą się ze sobą aż cztery frakcje. Jak zwykle karty statystyk są dołączone, które to można wykorzystać w RPG.

sobota, 27 kwietnia 2013

{Iron Kingdoms] FMF - AlchemIcal Imbalance


To już czwarta, czyli ostatnia odsłona Full Metal Fridays, poświęcona alchemii w Zachodnim Immoren. Tym razem dostajemy do dyspozycji mini-spotkanie z upiorem llaelskiego alchemika. Jeżeli ktoś nie posiada No Quarter 45, to warto się przyjrzeć statystykom naszego przeciwnika. Łatwo można przerobić i dostosować tego upiora do własnych potrzeb.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Głębia Przestrzeni - promocja na dzisiaj


Od dzisiaj przez najbliższe 24 godziny (to jest do wtorku do godziny 12) można nabyć u CDP w promocyjnej cenie pedeefa do Głębi Przestrzeni. Jeżeli więc komuś do tej pory żal dupę ściskał, albo chciałby chociaż zobaczyć o czym to i z czym, to za 12.49 złotych może stać się szczęśliwym (lub nie) właścicielem tego systemu.


sobota, 20 kwietnia 2013

Krukon - Częstochowskie Czasopismo Fantastyki


Jeżeli kogoś to interesuje, to w mieście zwanym Dobrym Miastem (czyli w Częstochowie), mała grupka młodych zapaleńców postanowiła wydawać własny fantastyczny internetowy fanzin. Krukon dorobił się właśnie drugiego numeru.

A w nim (że tak zacytuję):

Demony znad Wisły – druga część autorskiego cyklu o kulturze Słowian.
Ode złego – druga część opowiadania w klimacie urban fantasy.
Oni – opowiadanie inspirowane twórczością H.P. Lovecrafta.
Pyrkon - przemyślenia po – relacja z Pyrkonu, dowiedzcie się jak to wyglądało z DamSon-owego punktu widzenia.


Sam na razie nie znalazłem nic, co by mnie zainteresowało (kto wie, może w kolejnych numerach). Ale puszczam wieść o tym (że komuś się coś chce robić) dalej w świat.

Na stronie Krukona znajdziecie dwa pierwsze numery do ściągnięcia (i być może kolejne też, jeżeli zapał ludzi nie opuści).

piątek, 19 kwietnia 2013

[Iron Kingdoms] FMF - Unsafe Working Conditions


To już trzecia odsłona Full Metal Friday poświęcona alchemii. W tym wydaniu poznajemy niebezpieczeństwa jakie czyhają w laboratorium alchemicznym, gdyby doszło do jakiejś walki. Można więc wrzucić przeciwnika do tygla albo rzucić w niego podgrzewaczem. Należy jednak uważać, by za często nie pudłować, bowiem może dojść do rozwalenia kilku mikstur i wywołania niepożądanej reakcji alchemicznej. I może powstać toksyczna chmura.

wtorek, 16 kwietnia 2013

O starości, zrzędzeniu, sprzedaży i innych takich pierdołach na czasie


Namnożyło się nam wpisów erpegowych ostatnio, takich co to ludzie zgrzytają i narzekają (w większości), albo wprost przeciwnie - piszą, że jest dobrze (w mniejszości). No to też postanawiam dorzucić swoje pierdnięcie.

Teoretycznie tak naprawdę nic się nie zmieniło na przestrzeni 15 lat. W praktyce zaś, mamy większy wybór erpegów na rynku. I tu jest (według mnie oczywiście, bo każdą teorię można starać się obalić) pierd pogrzebany.

Jestem starym graczem. Widzę nasz rynek i mogę się do niego jakoś odnieść. W kategorii "jak było kiedyś, i jak jest dzisiaj".

Kiedyś panie to było tak. Kupowałem Magię i Miecz. Kupowałem wszystko jak leci do Łorhammera. I postanowiłem, że będę kupował wszystko, co rypygy na rynku naszym, zwanym dalej rynkiem polskim. Niestety, postanowienie szybko poszło w cholerę, kiedy okazało się, że kieszonkowego mało. I tak przeszło koło nosa wszystko co Cyberpunk (kumpel kupował), Cthulhu (jeszcze inny kumpel kupił) czy MERP (nikt nie kupił). A wracając do kupowania - kupowałem też Talizmany, Złote Smoki i inne fanziny K6 (czy jakoś tak). Ale do czego zmierzam. Inni moi znajomi nie kupowali. I to nie pojedyncze przypadki. Powiem, że większość moich znajomych graczy (i z grupy, i z zabrzańskiego klubu Rivendell) nie kupowała.

Teraz, kiedy poznałem grupę młodych erpegowców (takich co to nie udzielają się na poltkach), widzę tam dokładnie to samo podejście. Kupuje mistrz gry, gracze nie inwestują (bo i bieda w Polsce panie) w podręczniki. Co najwyżej wolą kupić sobie kilka boosterów do Magica (swego czasu Trzewiczek bardzo kurwował i jechał po karciarzach na łamach swojego pisma).

Nic się nie zmieniło. Repek napisał u nerv0 - "RPG nie umiera w sensie grania. Pojedź na Pyrkon - erpegowców jest tona i chcą grać oraz rozmawiać. Tylko nie bardzo gry chcą kupować.". Tylko, że kiedyś było tak samo.

Ale jak to? Co z Warhammerem? Co z późniejszymi dedekami? Co z Neuro? Przecież sprzedawały się tak dobrze!

Oczywiście. Ale każdy z tych systemów trafił do sprzedaży w okresie jakiejś tam posuchy. Bo nadchodzi taki moment, kiedy rynek jest wypchany na maksa. To przytrafiło się z Deadlandami (tymi pierwszymi) i Gasnącymi Słońcami - trafiły na rynek w złym momencie. Tak jak dzisiaj - jest tyle erpegów do wyboru, że hej. A nie tylko Warhammer i Zły Cień.

Powiedzmy, że jest 100 kupujących Masterów. Wychodzi pierwszy system. Każdy z nich kupuje swój egzemplarz. Później wychodzi drugi system - egzemplarz kupuje już tylko 80 osób. Później trzeci - w system inwestuje już 60. I tak dalej.

A wy stare dziadki w której grupie jesteście? Półka z książkami zaczyna pomału wam puchnąć? Ile gracie sesji w tygodniu? Jedną? Dwie? Jak wiele jesteście w stanie przemielić kampanii i systemów RPG w ciągu 5 lat? I raczej nie kieruję tutaj pytania do wyjątków, bo one tylko potwierdzają regułę.

No i masz na półce powiedzmy 6 systemów. Kupisz siódmy?

Czyli nic się nie zmieniło na przestrzeni ostatnich 15 lat, tylko systemów jest więcej do wyboru.

niedziela, 14 kwietnia 2013

Anonymous Agony - gra o gwałcie


Dzisiaj o powstającej mangowej grze której tematem przewodnim jest gwałt. I nie jest to druga część "Suck my dick or die". Tym razem będzie poważnie.

Jesteś Haze (a właściwie jest to jeden z dwóch głównych bohaterów), 18 letni punk, darmozjad i wyrzutek. Pech chce, że posiadasz też 10-letnią siostrę którą się opiekujesz. Najwyraźniej mało skutecznie, gdyż pewnego dnia zostaje ona brutalnie zgwałcona przez internetowego pedofila...

Tyle jeżeli chodzi o fabułę. Gra (epizodyczna) ma się skupiać na dwóch różnych bohaterach i dwóch różnych aspektach rozrywki. Jako Haze twoim zadaniem będzie polowanie w internecie na pedofilów (udajesz małą dziewczynkę) i eliminowanie ich. Tak, Haze to seryjny zabójca. Psycholog James natomiast (druga grywalna postać) ma za zadanie zaopiekować się małą siostrą naszego psychopaty.

Zapraszam do zapoznania się ze stroną Anonymous Agony.

sobota, 13 kwietnia 2013

[Recenzja] G.I.JOE - Retaliation


G.I. Joe to jedna z tych marek, która zagościła w sercu niejednego nerda. Może nie koniecznie w Polsce, ale ja sam z podniecenia sikałem w majty oglądając na pirackich vałhaesach G.I. Joe the Movie. Do tego stopnia film się spodobał, że po upadku komuny stałem się szczęśliwym posiadaczem kilkunastu figurek produkcji Hasbro, oraz zakupiłem wszystkie części komiksu wydane u nas przez TM Semic.

Dlatego oczywiście musiałem zaliczyć już drugi fabularny film z moimi bohaterami z dzieciństwa.

Film fabularnie trzyma niski poziom oryginału, czyli jest dobrze. Inne kwiatki też ujdą. Nawet The Rock jako The Czarnuch (zwany Zawalidrogą - cieszcie się, że nazwy własne z GI Joe nigdy nie były tłumaczone na nasz język ojczysty) ujdzie. Nawet jeżeli raz jest czarniejszy, a raz bielszy. "Niestety" na ekranie najbardziej błyszczą ci źli.

Mocniaki

- Sceny walk wręcz. Mamy więc dużo walk ninja i Gun Fu w finalnej scenie.

- Snake-Eyes - zmienili mu image, więc już nie przypomina czarne bobo z poprzedniej części. Najlepsza postać z tych dobrych. Milczący lepiej wypadł, niż gadający Roadblock, Flint i Lady Jaye razem wzięci.

- Źli. Cobra Commander w wersji Lord Vader (jeden gra, drugi podkłada głos), Storm Shadow, Firefly i pan prezydent Zartan wypadli zdecydowanie ciekawiej, niż ta dobra ferajna.

- Jakaś tam wierność Marvelowskim komiksom. 

- Projekt Zeus, nowa broń masowego rażenia, oparta jest na autentycznym Projekcie Thor. Ale ogólnie broń kinetyczna jest nam przecież znana z wielu przykładów w SF, chociażby mass-drivery z Cyberpunka 2020.

- Walton Goggins jako Nigel James, szef więzienia. Według mnie najlepsza postać i rola w tym filmie. Szkoda, że to była tylko rola epizodyczna.

- Londyn obrywa gorzej niż Paryż w części poprzedniej.

- Angry Birds.

Średniaki

- Bruce Willis - tak naprawdę mała rola, a zajmuje na plakacie nie wiadomo ile miejsca. Mogliby mu dać trochę więcej do zrobienia i trochę więcej okazji to rozpruwania tych złych. Bo to Bruce.

- Średni główni bohaterowie (za wyjątkiem czarnego ninja kondoma). Z tendencjami zniżkowymi. Jeszcze Roadblock i Jinx ujdzie, ale Jaye i Flint?

- Przewidywalność dla tych co znają komiksy. Z drugiej strony - to jest G.I. Joe jakie znamy i kochamy.

Słabiaki

- Fabuła. Hej, ale chyba nie idziesz do kina na taki film dla fabuły?

- Porzucenie wątków z części pierwszej. Gdzie Dziura? Gdzie międzynarodowy charakter GI Joe (mamy mocny powrót do The Real American Heroes)? Gdzie Hawk? Gdzie Ripcord i Scarlet? Gdzie do cholery Baronowa? Teoretycznie z pierwszej części wszystkie założenia poszły w pizdu. 

- Flint. Jeden z najbardziej kanonicznych twardzieli z GI Joe został zredukowany do nie wiadomo czego.

- Lady Jaye. Wrzucona chyba po to by być. I pokazać nogi, brzuch i przebierać się za sex lachę, i znosić seksistowskie i pogardliwe zachowanie Bruce. Oryginalna Lady Jaye to była twarda amazonka, która była równie twarda, co jej twardy wybranek Flint. I równie twardo dawała w ryja. Swojemu twardemu Flintowi również. I trafiała swoimi oszczepami w jajca przeciwnika z 50 metrów. Szkoda, bo mogła to być twarda lacha jak Sierżant Calhoun z Ralpha Demolki. A tak wyszły nogi i cycki. Przynajmniej można popatrzeć, ale to za mało by uratować tą postać.

- Rozróba przy pomocy małego czołgu Grubera. Ja wiem, że to miał być ukłon do tych wszystkich miniaturowych czołgów i pojazdów produkowanych przez Hasbro. Ale mi się nie podobało i już.

- Jak Storm Shadow przeżył pierwszą część? Bez znajomości komiksu mamy jakąś Deus Ex Machinę.


Pomimo wielu zgrzytów, to jednak film polecam każdemu nerdowi zakochanemu w marce G.I. Joe. Reszta raczej nie zrozumie, co, jak, i po co.

piątek, 12 kwietnia 2013

[Iron Kingdoms] FMF - Clever Concoctions


Dzisiaj w Full Metal Friday ciekawie. Mamy kontynuację wątku alchemicznego, tym razem w postaci trzech nowych zabawek. Dla jajcarzy mamy gaz rozweselający który potrafi utrudnić zdolności bojowe przeciwników. No bo jak tu strzelać, kiedy dziko się śmiejesz? Niektórzy pewnie się ucieszą na krople, które pozwalają widzieć w ciemnościach. Zaś ostatnia zabawka to pistolet na rakietowe strzykawki, które można ładować różnymi świństwami.

czwartek, 11 kwietnia 2013

Czy RPG potrzebuje swoje PEGI?



Ot, kolejne luźne przemyślenie. Czy RPG powinno posiadać swoje własne klasyfikacje? Jak gry komputerowe? Hej, nawet planszówki mają swoje własne oznaczenia na pudełkach, więc dlaczego nie RPG?

Według mnie, mogłoby rozwiązać to parę problemów. Jak wiadomo, jest grupa osób które walczą o to, by RPG było przyjazne dla każdego. Feministki chcą bab w pancerzach, geje chcą rozebranych facetów, nerdy chcą lasek w kolczym bikini, konserwatywni katolicy w ogóle nie chcą RPG.

Ja uważam, że system RPG to nie tylko, gra. To też wizja. I każdy ma prawo stworzyć taką wizje, jaką chce. A nie uginać kark na lewo i prawo. Oraz tworzyć kolejny poprawnie politycznie nudny system RPG (taki w którym wszyscy są szczęśliwi, za wyjątkiem przeciwników, którzy są po prostu kolejna odmianą białego heteroseksualnego faceta; bo tylko ich można tłuc i gwałcić).

Zobaczmy.

Armia Apokalipsy: 18, Violence, Sex, Drugs

Afterbomb: 16, Violence, Discrimination

Wygląda głupio?

wtorek, 9 kwietnia 2013

[Recenzja?] Srututu


Lubicie darmowe gry? Albo planszówki jak Magia i Miecz? Lub po prostu lubicie indyki? To może zainteresuje was polska (chociaż nie po polszajemu) gierka o zabójczym (i pewnie niezrozumiałym dla zachodu) tytule - Srututu - Forgotten Foe.

Jest to dzieło jednego człowieka, Roberta Gąsiorowskiego. Zaś sama gra, to po prostu planszówka (jak Magia i Miecz połączona z Monopoly) z elementami RPG (jak walki, expy, skarby, questy i levelowanie). Otrzymujemy do dyspozycji kilku bohaterów, 3 tryby gry, kilka questów i voila. Rzucasz kostką, przesuwasz się o tyle pól i badasz teren.

No i właściwie miała to być recenzja...  Ale chyba lepiej samemu sobie ściągnąć to tylko 20-megowe (w zipie) dziełko i samemu ocenić. Srututu na IndieDB.

Aha, możecie też wspomóc Roberta jakąś złotówka lub wyciągnąć go na sok jabłkowy.

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

[Recenzja] Scion - Extras (Supplemental Yet Can Be Somewhat Useful On Occasion Scions)



Onyx Path kontynuuje tradycje White Wolf'a i z okazji 1 kwietnia serwuje nam kolejny darmowy mini-dodatek. W tym roku oberwało się mało popularnemu u nas Scionowi (no bo goście z Rebela napisali, że system jest chujowy, jakby się czymś tam różnił od wspaniałego i ukochanego w kraju nad Wisłą Wampira).

Ale co ciekawego znajdziemy w tym małym (i darmowym przypominam) dodatku, na dodatek napisanym z jajem? Co ciekawe, znajdziemy tutaj informacje, które można śmiało wykorzystać na sesji. Już taka specyfika primaaprilisowych dodatków do systemów WW / OP. Niby z jajem, ale można używać.

Dostajemy do dyspozycji kilka bóstw (11 jeżeli dobrze liczę, bo podręcznik broszura jest napisana dosyć chaotycznie, i bóstwa przeplatają się ze scionami; czytanie na monitorze pedeefa też nie pomaga), ale za to jakich! Jeżeli znudzili się wam przedstawiciele z podstawki i innych dodatków, odnajdziesz tutaj bóstwo z wieczną erekcją, patrona samców alfa (jak widać po naszym polskim fundomie, jest bardzo popularnym tatą), czy boginię latryn. Tak, możesz grać synem boskiej babci klozetowej.

Do dyspozycji dostajemy też rozpisanych kilku scionów, ale to akurat wyjątkowo mi zlewa. Chociaż pewnie niektórzy się uśmiechną na takie indywidua jak Anon Y. Mous, czy Bae Shim-Yang zwany jako SCI (na okładce w otoczeniu lasek i shinobi breakdancers) i jego piosenka "Scion style". W podręczniku broszurce są też słowa do tego przeboju.

I to wszystko. Ale hej, jest za darmo. Do pobrania na drivethrurpg.

niedziela, 7 kwietnia 2013

It's Over 9000!


Dziękuję. Mój mały blog przekroczył właśnie 9000 wyświetleń. A co za tym idzie, pora na małe statystyki, by pochwalić się swoim coraz większym e-penisem.

1247 powracających użytkowników. To jest takich, którzy wpadli tutaj chociaż 2 razy. Świntuchy.

Kochacie Firefoxa - Operę - Chroma. W tej kolejności. Jak na tr00 nerdów gardzicie IE.

W co najbardziej ludzie wchodzą? Top 10 moich wpisów:











Najwięcej wejść mam oczywiście z agregata, jak i z bloggera czy Google. Dużo też wejść z indywidualnych blogów z panelu administracji (niektóre mnie zdziwiły), ale podejrzewam, że część z nich wolałaby pozostać anonimowa, więc nie będę wołał do tablicy. Za to zachęcam dalej do wpadania i lurkowania.

Przypadkowe wjazdy na bloga mam dzięki wyszukiwaniom frazy "Star Wars XXX" (we wszystkich możliwych odmianach) oraz futanari. Dalej według mnie rządzi Obleśny Stary Dziad XXX, ale dajmy też szansę innym frazom (pisownia oryginalna):

cycki w siniakach bdsm
czy krasnoludy gwałcą
dziewczyna futanaria która sobie ssie
dziwne fetysze sławnych
gay wookie
gra co mogę chodzić i gwałcić
gra rpg w kturej idzie gwalcic pc
gwałcenie synowej porno
gwałcić porn
gwałcić pporn
jak być futanari
jak w saints row 2 sie gwałci?
mechanik gwałci kobiete -filmy porno
najpier gwałcić, później rabować a na końcu spalić
porno filmy wioskowe
saints row 3 jak gwalcic/
saints row the third chuj
spółkowanie psowatych
strzykawki fetysz
sxtar wors xxx
synowa gwałcona przez teścia filmy porno
warhammer hentai
wbijanie pala bdsm
zombie gwałci kobiete
zombie gwałci żywe kobiety gry erotyczne
gwałcone owłosione

Czyli co? Na koniec wypada mi jeszcze raz podziękować wiernym fapofilom i lurkowcom. A sobie życzyć kolejnych 9000.

sobota, 6 kwietnia 2013

[Iron Kingdoms] FMF - The Art of Synthesis + ebooki ze świata Żelaznych Królestw


Po tygodniowej przerwie powrócił nasz (no dobra, przynajmniej mój ulubiony, bowiem wpisy o IK przegrywają w przedbiegach z wpisami o penisach, jeżeli chodzi o ilość wyświetleń) Full Metal Friday. W najnowszym odcinku jest o Alchemii, a konkretnie o Alchemii Polowej. Nasi dzielni alchemicy dostają do dyspozycji 4 nowe miksturki instant, które w przeciwieństwie do miksturek podręcznikowych, nie mają działania stricte bojowego.

Dodatkowo ruszyła strona Skull Island Expedition. Zajmują się oni produkowaniem taniej literackiej papki ze świata Żelaznych Królestw w formie elektronicznej. Zaletą oczywiście jest cena - 15 złotych za czytadło godne ery Pulp (tylko pewnie mniej damselów w distresach). Może się kiedyś nawet skuszę.

czwartek, 4 kwietnia 2013

Source Code dla Jedi Academy udostępnione


Wiadomość ucieszy pewnie prawdziwych nerdów, takich co oprócz oddawaniu się beznadziejnej rozrywce, jak wszelakie gry i chińskie porno-bajki, od czasu do czasu grzebią w świecie zer i jedynek. Po to, by stworzyć kolejnego porno moda do swojej ulubionej gry.

Na początek zła wiadomość - Star Wars 1313 poszło w pizdu.

A teraz do rzeczy. Source Code dla Jedi Academy (oraz Jedi Outcast) zostało publicznie udostępnione. A co za tym idzie, jeżeli ktoś ma ochotę odtworzyć najważniejsze sceny ze Star Wars XXX, to nic mu nie stoi na przeszkodzie.

Oto one. Source Codes:



wtorek, 2 kwietnia 2013

Zettai Reido - japońskie RPG które odmieni twoje życie


Prima Aprilis było wczoraj, i wielu by pewnie chciało, by dzisiejszy wpis był również żartem. Ale nie jest. Przykro mi bardzo, system o gwałcących się panienkach z penisami istnieje.

Japońskie RPG (zwane u Japończyków TRPG) znane jest na zachodzie głównie z dwóch (przetłumaczonych) tytułów - Maid RPG oraz Tenra Bansho Zero. Być może dojdzie kiedyś do tego Zettai Reido, system tak zły i obleśny, że Wydawnictwo Portal nigdy by nie wpadło na taką odmianę Jesiennej Gawędy.

Sam system (w wersji trial) wpadł mi na kompa jakieś 5 lat temu. Oprócz chorych (moja ówczesna reakcja - WTF? Kto kurwa wymyślił takie pojebane gówno?) ilustracji nic więcej nie jarzyłem z tego pedeefa. Ostatnio jednak całkowicie przez przypadek przypomniało mi się o tym systemie, a to za sprawą 1d4chan. Jakaś grupka zapaleńców stara się przetłumaczyć to na język angielski.

Teraz już wiem, że chodzi o to, że podczas walki mogę albo zabić (redukując HP do zera), albo zniewolić i zgwałcić (redukując Punkty Dumy do zera). System nawet doczekał się jakiegoś tam dodatku. Dla twardzieli linki do wersji trial (musicie nacisnąć różowy przycisk Trial Version):


poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Kutases & Kajdanys - nowy system RPG


Mam zaszczyt zaprezentować wam najnowsze nadchodzące dziecko na naszym polskim poletku RPG. Pewnie niektórzy z was słyszeli o tajemniczym projekcie COCK. Tak, to najbardziej rewolucyjny system jaki powstał na świecie. Tworzony i testowany przez najważniejszych celebrytów polskiego RPG.

Przed wami:

KUTASES & KAJDANYS
AFTERCOCK - ZA MUREM

Innowacyjna i intuicyjna mechanika, poprawność polityczna i gwałty. Jeszcze nikomu nie udało się tego połączyć w jedną całość. Już niedługo będziecie mogli zakupić nasz podręcznik w nowej platformie dystrybucji cyfrowej CDP (Cock Digital Publishing). Zamierzamy też wystartować na Cockstarterze, by zebrać kasiorę na ekskluzywne wydania na papierze. A o czym traktuje gra?

Oto świat po apokalipsie. Wszystko zaczęło się, gdy tutejszy Bóg bardzo posmutniał, gdy kobiety zaczęły walczyć o swoje prawa. Nadszedł więc wielki kataklizm - Bóg uderzył swoim wielkim Cockiem (uważamy że angielskie nazwy brzmią bardziej cool) w ziemię, unicestwiając wszystkie kobiety. Pozostali tylko mężczyźni których Bóg obdarzył dodatkową siłą, inteligencją, siłą, większymi cockami, siłą, wieczną młodością i siłą. Niestety, dodatkowym efektem ubocznym po tym wydarzeniu (w kalendarzu zapisanym jako Cock Anihilator, lata teraz są liczone jako Beforecock i Aftercock) było też przebudzenie potrzeby dominacji. Tak zaczęły się lata polowania na swoich własnych niewolników, lata dominacji. Dominuj lub daj dupy.  Ale pamiętaj, Wielki Cock tam wisi dalej w powietrzu i rzuca swój Zły Cień na ziemię.

Tak, gra się wielkimi dominującymi niedźwiedziami przyodzianymi w skóry i jeżdżącymi na swoich motocyklach. Waszym zadaniem jest zdominować wrogie gangi. Madness? Nie, to totalna Cocknarchia!

Przykładowi bohaterowie z podręcznika - Cockternik i jego małpka bonobo

Oczywiście, nie walczycie sami. Można zdobyć wiele różnych artefaktów i pozostałości po Aftercock. Najbardziej pożądane są tajemnicze Kryształy Zadów i Oko Kakaohedesa. Wszyscy poszukują też tajemniczej krainy Poza Cockiem i polują na Aniołki Cockołki. Świat stoi przed wami otworem (i to dosłownie).

Zebraliśmy najlepszych specjalistów i testerów. Niestety, muszą pozostać anonimowi, ale pozwalamy im się jednak wypowiedzieć:

A...h - Tak gównianej mechaniki nie widziałem dawno. - Tak, to komplement! Wypowiedź dotyczyła rewolucyjnej mechaniki Scat Gay Domination!

P...a B. - System polecam, nie dyskryminuje kobiet!

r...k - Pozdrówka!

R...l - Ciesze się że będzie też wersja SW! I że będę miał wyłączność! Kupię sobie trzecią parę spodni!

I........e - Tak dogłębnego i przestrzennego systemu jeszcze nie było!

b.....o - To lepsze niż mój zmywak!

z....g - Nie. Po prostu nie.

Bądźcie czujni! Już za niedługo preview mechaniki i start na Cockstarterze!