piątek, 15 marca 2013

Paulina ratuje Mario

Dla wszystkich tych, którzy do tej pory nie potrafią przeżyć faktu, że to Mario musiał ratować Księżniczkę Peach, tfu, znaczy Paulinę, proponuję poniższy hack do Donkey Kong.


Donkey Kong: Pauline Edition to hack za którego nie jest odpowiedzialna żadna feministka, ani żaden nerd-erotoman bawiący się nude-patchami (któremu coś nie wyszło). Jest to specjalny hack, który zrobił ojciec dla swojej córki.

Chociaż boję się zapytać, dlaczego wielki goryli samiec porwał małego Włocha.

Więcej (łącznie z linkiem do hacka) tutaj:

Donkey Kong: Pauline Edition

4 komentarze:

  1. Wygląda na to, że nie wszyscy byli zachwyceni tą przeróbką tak jak ja czy ty:

    http://www.wired.com/gamelife/2013/03/donkey-kong-pauline-hack/?cid=co6309434
    The comments under the YouTube video can, at times, be just as horrific as they are encouraging. While some of the things people have said about my daughter are almost comically inappropriate, they are still downright disturbing. One person wished her “dead” because “it would do the world a favor and be one less feminist in our future.”

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu kolejny frustrat któremu się wydaje że jest zajebiście anonimowo śmieszny. Szkoda ojca który musi czytać takie "mondrosci".

      Ttollingu na poziomie, dlaczego umierasz...

      Usuń
  2. Frustratów, z tego co widać po pousuwanych i poukrywanych komentarzach, to tam sporo więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak, może nie. Nigdy nie wiesz, czy hejtują setki, czy hejtuje jeden podszywający się pod setki. Podstępność i wredność trolli jest pomysłowa.

      Usuń