czwartek, 3 stycznia 2013

[Recenzja] Iron Kingdoms - Urban Adventure


W łapki dostałem pierwszy (i mam nadzieję że nie ostatni) dodatek do Iron Kingdoms. Dodatek wydaje się dosyć skromny - 96 stron to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Sytuację ratuje (dla tych, którzy lubią ładnie wydane podręczniki), że jest on wydany na kolorowym kredowym papierze. Oraz, że jest on wypchany mechanicznym, jak i settingowym mięsem. Co zaś dokładnie w nim znajdziemy?

Po pierwsze - 6 nowych zawodów (dokładnie to siedem, ale o tym ostatnim później), które to są powiązane w ten czy inny sposób z miastem. Co ciekawe, każdy z tych nowych zawodów przypisany jest do jednej z nieludzkich ras (za wyjątkiem Pięściarza, którym mogą zostać ogruny i trollkiny). Każdy z zawodów ma też dostępne tylko dla siebie specyficzne nowe zdolności, rozpisane dalej w podręczniku.

Po drugie - nowy sprzęt. Miejski sprzęt, często leżący wręcz na ulicy. Mamy więc m.in. rozkładaną broń palną (by łatwiej było ją przemycić), mechaniczne strzykawki (wraz z nowymi miksturami dla alchemika), czy broń improwizowaną - butelki, tulipany, gwoździe kolejowe czy nawet garść piachu. No i oczywiście steamjacki - w tym przypadku do dyspozycji dostajemy jacki robotnicze (laborjack). Ale nawet te maszyny są niebezpieczne - piły łańcuchowe czy harpuny na wieloryby to nie są rzeczy, z którymi chciałby spotkać się poszukiwacz przygód.

Po trzecie - kilka nowych manewrów (nowość w systemie), głównie do ulicznej brudnej walki. Mamy więc uderzenie kolbą, wsadzanie paluchów w oczy, czy po prostu niezawodny kopniak w jaja. Większość tych manewrów jednak wymaga wydania Punktu Wyczynu.

Po czwarte - mamy opisane miasto Pięć Palców. Prawdziwy raj dla piratów, przemytników i najemników. Dobre miejsce do osadzenia przygód. Niestety, jest to głównie przedruk z dodatku do D20, więc jeżeli jesteś starym fanem IK, dostajesz oczywiście odgrzewany kotlet. Jeżeli zaś jest to twoje pierwsze spotkanie z tym systemem, to jest szansa, że wykorzystasz ten materiał (albo i nie).

Po piąte - kilka krótkich spotkań, które można przerobić w większe przygody, albo wrzucić na szybko jako przerywnik. Najważniejsze jest chyba to, ze jest to rozwinięty bestiariusz z kilkoma ikonicznymi stworkami z IK, których nie uświadczymy w podstawce. Mamy więc m.in. gatormanów (odmiana miejska, żyjąca w kanałach), oraz "rozrywkowe" skiggi - szczurkowate stworki żrące proch. Iście wybuchowa mieszanka.

Po szóste - mamy coś więcej o wyznawcach Thamar, wraz z możliwością grania Orędownikiem (siódmy zawód). Dodatkowo rozpisane są tutaj zasady nekromancji.

Po siódme - są rozpisane przykładowe grupy przestępcze wraz ze swoimi specyficznymi zasadami. Jest też umieszczona orientacyjna tabela kar za różne przestępstwa w różnych krajach. Komisyjnie oświadczam, ze gwałtów w tabeli nie stwierdzono.

Po ósme (i ostatnie) - na końcu znajduje się dłuższa przygoda.

Jak więc widać, jak na tak mały podręcznik, upchnięto tutaj całkiem sporo. Dla fanbojów, rzecz obowiązkowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz