poniedziałek, 31 grudnia 2012

Safeword - Z BDSM do RPG


Wpis inspirowany wpisem Petry o gwałtach. Przy okazji - polecam.

Czym jest Safeword? Jest to hamulec bezpieczeństwa w świecie sado-maso. Trudno bowiem czasami odkryć, kiedy "nie" to naprawdę "nie". Kiedy jedno z kochanków czuje, że granica jest przekraczana, mówi magiczne słowo (np.: pomidor, syrenka, polter). Jest to sygnał dla drugiej osoby, by przestał. Naprawdę przestał.

A teraz - by się nie bawić szczegółowo w wypytywanie (wystarczą ogólne założenia), co może być na sesji, a co nie (bo wszystkich przypadków nie da się rozpisać), postaw MG sprawę jasno - kiedy jeden z twoich graczy czuje dyskomfort, niech wypowie wasze Safeword. Sygnał, że granica została właśnie przekroczona.

I uszanuj to.

Nie musisz się też upierdliwie dopytywać, dlaczego akurat to, nie pasuje danemu graczowi.

Oczywiście, wystarczy też zwykła rozmowa. Ale z doświadczenia wiem, ze dużo graczy ma problem ze sprecyzowaniem czego nie chcą, lub po prostu się wstydzą. Safeword może być IMO tutaj dobrym rozwiązaniem.

5 komentarzy:

  1. - Pomidor, pomidor!
    - Ja ci kurwa dam pomidor!

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. stara dobra zasada, którą można stosować nie tylko przy BDSM czy grach rpg.

    OdpowiedzUsuń
  3. W Dzikich POlach takie słowo funkcjonuje. To "Basta!"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam Dzikich Pól, dzięki za cynk.

      Usuń